Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Serca nie zabraknie. Suzuki Korona Handball podejmuje wicemistrza Polski
Damian Wysocki
2021 września 17, 17:33

Przed Suzuki Koroną Handball kolejne trudne wyzwanie. W 3. kolejce PGNiG Superligi podejmie w swojej hali KPR Gminy Kobierzyce, aktualnego wicemistrza Polski. – Znowu chcemy pokazać charakter i napsuć krwi  faworytowi – mówi  trener Paweł Tetelewski.

Przed tygodniem kieleckie szczypiornistki dopisały do swojego konta pierwszy punkt. Po rzutach karnych przegrały przy Krakowskiej z Młynami Stoisław Koszalin. Wcześniej odrobiły sześciobramkową stratę.

Teraz czeka je starcie z bardzo mocnym rywalem. W poprzednim sezonie klub z Kobierzyc zajął drugie miejsce, ustępując Zagłębiu Lubin. Teraz ponownie mierzy w medal. Drużyna Edyty Majdzińskiej rozpoczęła sezon od zwycięstw nad Piotrcovią Piotrków Trybunalski i Startem Elbląg.

– To zespół, który jest budowany od trzech, czterech lat. Z każdym rokiem jest wzmacniany, chociaż teraz do Zagłębia odeszła królowa strzelczyń Kinga Jakubowska. Ich największy atut to obrona, z której wyprowadzają zabójcze kontry. Ich grę dobrze napędza Brazylijka Macedo, a w bramce ostoją jest Kowalczyk – wyjaśnia Paweł Tetelewski.

Suzuki Korona Handball przystąpi do tego spotkania osłabiona. Na pewno nie zagra Magda Więckowska, która ostatnio skręciła staw skokowy. Dalej nie wiadomo, co z Wiktorią Gliwińską, która zmagała się z podobnym urazem. Pod olbrzymim znakiem zapytania stoi występ Michaliny Pastuszki. W minionym tygodniu utalentowana rozgrywająca nie trenowała przez problemy z kolanem.

– Nie mamy komfortowej sytuacji, ale nie będziemy siedzieć i płakać. Trenujemy i robimy, co należy. Charakteru na pewno nam nie zabraknie, chcemy napsuć krwi „Kobierkom” – przyznaje Paweł Tetelewski.  

– Na pewno będziemy w stu procentach przygotowane. Czy będziemy w pełnym zestawieniu, czy też nie, to najważniejsze będzie nasze nastawienie. Mam nadzieję, że znowu pokażemy charakter i zostawimy całe serce na boisku – przekonuje Honorata Gruszczyńska.

W sobotę presja wyniku będzie ciążyć na drużynie z Kobierzyc.

– Tak jest w teorii. Rywalki będą odczuwać presję. My do każdego spotkania podchodzimy z takim samym zaangażowaniem. Nie możemy wybierać, gdzie gramy na sto procent. Walką i serduchem można dużo nadrobić – mówi Honorata Czekala.

Sobotnie spotkanie z KPR-em Gminy Kobierzyce w hali przy ulicy Krakowskiej rozpocznie się o godz. 15.

CZYTAJ DALEJ

0.055 ms