Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
fot. Patryk Ptak
Sensacja przy Krakowskiej. "Akademiczki" poskromiły Koronę Handball
Damian Wysocki
2020 października 30, 19:07

W zaległym meczu 2. kolejki I ligi, Korona Handball przegrała w swojej hali z AZS-em AWF Warszawa 19:25.

W wyjściowej "siódemce" kieleckiej drużyny na lewym rozegraniu pojawiła się Alesia Mihdaliova, dla której był to pierwszy mecz po dwuletniej przerwie. Białorusinka zagrała z marszu, bo zdążyła zaliczyć tylko dwa treningi z nowymi koleżankami. 

Początek spotkania przyniósł sporo niedokładności z obu stron. Z boiskowego chaosu lepiej wyszły przyjezdne, które po kwadransie prowadziły 5:3.

Podopieczne Pawła Tetelewskiego miały problemy z przedarciem się przez defensywę "Akademiczek". Jeśli już to robiły, to seryjnie przegrywały pojedynki z Agnieszką Kuźmicką lub obijały słupki i poprzeczki.

W 20. minucie trener Paweł Tetelewski wykorzystał już dwa czasy. Nie poprawiło to gry jego zespołu. Kielczanki nie wystrzegały się błędów, a na przerwę schodziły przegrywając 7:12. Na domiar złego poważnej kontuzji kolana doznała Klaudia Wawrzyca. Prawoskrzydłowa niefortunnie upadła po rzucie, a boisko opuściła w asyscie fizjoterapeutów. 

Po zmianie stron ekipa z Warszawy szybko zwiększyła swoją przewagę do siedmiu trafień. Kielczankom brakowało odpowiedniego rytmu. W bramce nieźle spisywała się Małgorzata Hibner, jednak atak nie uległ poprawie. W 45. minucie AZS AWF prowadził 18:10.

W końcówce podopieczne Pawła Tetelewskiego przeszły do wyższej obrony. Odcinały rozgrywające, jednak nie udało im się zredukować strat i musiały pogodzić się z sensacyjną porażką.

CZYTAJ DALEJ

0.055 ms