Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Industria Kielce
Fot. Industria Kielce
Pusty przelot do Lizbony. Industria dużo gorsza od Sportingu
Michał Gajos
6 miesięcy temu

Industria Kielce przegrała w meczu 2. kolejki Ligi Mistrzów ze Sportingiem Lizbona 37:41. Kielczanie musieli sobie radzić bez swojej gwiazdy.

W tym spotkaniu zabrakło trzech ważnych zawodników – Alexa Vlaha, Hassana Kaddaha i Piotra Jarosiewicza. Pierwszy z nich wciąż zmaga się z bólem mięśni brzucha, natomiast dwóch pozostałych zachorowało na COVID-19.

Ich nieobecność szybko odbiła się na drużynie Talanta Dujszebajewa. Zwłaszcza brak Alexa Vlaha był szczególnie widoczny – kielczanom brakowało lidera i organizatora ofensywnych akcji. Po dobrym początku w 15. minucie stracili prowadzenie, a chwilę później także kontakt z lizbończykami.

Sporting złapał rytm i odskoczył rywalom na pięć bramek. Do przerwy wynik brzmiał 20:15.

Po zmianie stron kielczanie zaczęli optymistycznie, zmniejszając stratę do trzech goli. Jednak kolejne minuty były kontynuacją drugiego kwadransa pierwszej połowy. Żółto-Biało-Niebiescy zawodzili w ataku, a Portugalczycy byli nieuchwytni w ofensywie. Na domiar złego w 42. minucie za agresywny faul czerwoną kartkę obejrzał Artsem Karalek.

Chwilę później odrobinę nadziei dał Piotr Jędraszczyk, który w kilkanaście sekund zdobył dwie bramki. To był jednak ostatni pozytywny akcent końcówki spotkania. Sporting konsekwentnie wykorzystywał dziurawą obronę Industrii i słabo dysponowaną bramkę rywali, ostatecznie wygrywając 41:37.

Kolejny mecz kielczanie rozegrają 25 września, podejmując na własnym boisku Füchse Berlin.

CZYTAJ DALEJ

0.051 ms