Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Korona Kielce
Fot. Korona Kielce
Pierwsze bramki przyszły hurtowo. Korona pokonała mocnego rywala!
Michał Gajos
2025 stycznia 21, 15:00

Korona Kielce w dobrym stylu pokonała w trzecim meczu sparingowym na obozie w Turcji czeski Banik Ostrawa 3:1. Koroniarze strzelali w obu połowach. 

Kielczanie przystąpili do potyczki z czwartą drużyna czeskiej ekstraklasy w tradycyjnym ustawieniu z piątką obrońców. Stworzyli ją Pięczek, Trojak, Smolarczyk, Resta i Zwoźny. Pozycje dwójki środkowych pomocników zajęli Strzeboński oraz Nono, za kreowanie zagrożenia pod bramką rywali odpowiedzialni byli Szykawka, Błanik i Fornalczyk, a bramki po drugiej stronie boiska strzegł Mamla.

Pierwsza dogodna okazja w tym spotkaniu należała do kieleckiego zespołu. Dobrą centrą z rzutu rożnego popisał się Dawid Błanik, który celnie skierował piłkę na dalszy słupek, gdzie czyhał Bartłomiej Smolarczyk. Młody stoper sięgnął futbolówkę głową, natomiast nie przymierzył w światło bramki, myląc się o kilkanaście centymetrów.

W dalszej fazie zawodów znacznie częściej piłkę przy nodze mieli za to Czesi. Banik długimi fragmentami spychał kielczan do głębokiej defensywy. Gracze Jacka Zielińskiego radzili sobie jednak z narastającym naporem, choć podczas przerywania akcji ratowali się prostymi i bezpiecznymi wybiciami przedmiotu gry poza newralgiczną strefę boiska.

Konsekwencja i wytrwałość została nagrodzona w ostatniej akcji pierwszej połowy. Tuż przed końcowym gwizdkiem Jewgijeni Szykawka wywalczył rzut karny po kontynuacji akcji z rzutu rożnego. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Mariusz Fornalczyk, który chwilę wcześniej doprowadził do rzeczonego kornera, i pewnie pokonał golkiper rywali. Korona zdobyła więc pierwszego gola w Turcji i nadal – od 225 minut – nie straciła bramki.

Na drugą połowę sztab szkoleniowy posłał do gry Martina Remacle, Adriana Dalamu czy Daniela Bąka, a to oznaczało, że drużyna występowała od tej chwili na dwóch nominalnych napastników. Choć na samym boisku nie było to tak oczywiste wszak Bąk i Remacle przez większość czasu poruszali się bliżej bocznej linii.

W drugich 45 minutach Korona nadal pielęgnowała wyznaczone na tym obozie wartości – broniła kolektywnie i stosowała wysoki pressing. W 58. minucie jeden z tych wysokich skoków całego zespołu doprowadziło do błędu w wyprowadzeniu piłki Czechów, a w konsekwencji przejęcia futbolówki przez Adriana Dalamu, który w sytuacji oko w oko z bramkarzem mocnym, plasowanym strzałem podwyższył na 2:0.

W dalszych fragmentach rywalizacji Koroniarze „grali swoje”, jednak nieco częściej niż przed przerwą decydowali się na goszczenie bliżej pola karnego przeciwnika. W 67. minucie szereg ataków kieleckiej ekipy zmaterializował się trafieniem na 3:0. Pięknym uderzeniem zza szesnastego metra popisał się Daniel Bąk.

Koroniarze zadbali jednak o ochłodzenie głów oraz przejawów nadmiernego huraoptymizmu, wszak w 80. minucie stracili wreszcie premierowego gola na Riwierze Tureckiej. Gola, którego dało się uniknąć, ponieważ piłka w ich bramce zatrzepotała bezpośrednie po wrzutce i błędzie w komunikacji między Dziekońskim a Ciszkiem.

Korona pokonała ostatecznie Banika Ostrawa 3:1, a godnym odnotowania momentem była sytuacja z 83. minuty, kiedy szansę w pierwszym zespole dostał utalentowany Adam Hańcko, który w poniedziałek dołączył do drużyny po zakończonym Talent Pro również odbywającym się w Turcji.

Przed Żółto-Czerwonymi ostatni mecz kontrolny przed powrotem do Polski. 24 stycznia zmierzą się z macedońską Strugą.    

Korona Kielce – Banik Ostrawa (1:0)

Bramki dla Korony: Fornalczyk (rzut karny – 45’), Dalamu 58', Bąk 67'

Korona w I połowie:

Malma; Zwoźny, Smolarczyk (43’ Konstantyn), Trojak, Resta, Pięczek; Strzeboński, Nono; Fornalczyk, Szykawka, Błanik.

Korona Kielce II połowa: 

Dziekoński – Zwoźny (62’ Długosz), Trojak, Konstantyn, Resta (62’ Kamiński), Pięczek (62‘ Ciszek), Strzeboński (83' Hańćko), Nagamatsu, Remalce – Dalmau, Bąk.

CZYTAJ DALEJ

0.053 ms