Pod koniec lutego handballowy świat został pogrążony w żałobie, po tym jak w wieku 32-lat nagle zmarł Alfredo Quintana, bramkarz FC Porto. Przed czwartkowym, wyjazdowym spotkaniem ze „Smokami” kwiaty na jego grobie złożyli trenerzy Łomży Vive Kielce: Tałant Dujszebajew i Krzysztof Lijewski.
Portugalczyk zmarł 26 lutego. Kilka dni wcześniej zasłabł na treningu. Doszło do zatrzymania krążenia i oddechu. Po szybkiej akcji reanimacyjnej, został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety, nie udało się go uratować.
Dwa tygodnie wcześniej rozegrał mecz Ligi Mistrzów w Hali Legionów.