Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kaleta
fot. Mateusz Kaleta
Śpiączka wraca do Korony. Co zrobi klub?
Damian Wysocki
2023 czerwca 30, 22:45

Formalnie, Bartosz Śpiączka od 1 lipca znów jest piłkarzem Korony Kielce. Mało prawdopodobne, że 32-letni napastnik wróci do kadry pierwszej drużyny. Rozmowy o przyszłości napastnika dopiero się odbędą. Jak udało nam się ustalić, chęci jego zatrudnienia nie wyraził żaden ekstraklasowy klub.

Bartosz Śpiączka spędził ostatnie miesiące na wypożyczeniu w Wiśle Płock, która spadła z PKO BP Ekstraklasy. Doświadczony napastnik opuszczał Koronę w burzliwej atmosferze. Pod koniec zimowego okienka transferowego został odsunięty od drużyny. Według docierających wtedy informacji, miał negatywnie wpływać na szatnię.

W momencie jego transferu, klub z północnego Mazowsza zajmował dziewiąte miejsce. Zaliczył jednak katastrofalną końcówkę sezonu, co zakończyło się spadkiem. Bartosz Śpiączka zagrał dla niej w 13 spotkaniach, w których strzelił dwie bramki. Dla niego był to czwarty spadek z najwyższego szczebla w karierze, piąty ze szczebla centralnego i siódmy w ogóle.

Wisła nie zdecydowała się na jego wykup. Formalnie, od 1 lipca Bartosz Śpiączka znów będzie piłkarzem Korony. Biorąc pod uwagę wydarzenie z zimy, trudno zakładać, aby został przywrócony do pierwszego zespołu.

Rozmowy na temat jego przyszłości dopiero mają się odbyć. Klub nie zawiera głosu w tej sprawie. Jak udało nam się ustalić, w ekstraklasie nie ma na niego chętnych. Jeszcze jakiś czas temu mówiło się, że na jego zatrudnienie może zdecydować się Stal Mielec. To ze względu na znajomość zawodnika z trenerem Kamilem Kieresiem. Obaj panowie pracowali z dobrych skutkiem dla piłkarza w Górniku Łęczna. Temat jednak  się nie rozwinął.

Kontrakt Bartosza Śpiączki z Koroną obowiązuje do końca czerwca 2024 roku. „Żółto-czerwoni” chcieliby odzyskać część pieniędzy, którą wyłożyli z niego Górnikowi Łęczna. Kto wie, czy przy braku konkretnych oferty, strony nie siądą do rozmów o wcześniejszym rozwiązaniu kontraktu. Wszystkiego dowiemy się w najbliższych dniach.

CZYTAJ DALEJ

0.055 ms