Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Anna Benicewicz-Miazga
fot. Anna Benicewicz-Miazga
Łomża Vive dba o bilans bramkowy i margines błędu
Damian Wysocki
2022 kwietnia 25, 06:05

W minioną sobotę Łomża Vive Kielce odniosła rekordowe zwycięstwo w PGNiG Superlidze pod względem różnicy bramkowej. W Hali Legionów pokonała Grupę Azoty Unię Tarnów 51:19. Tym samym zdecydowanie odskoczyła pod względem zdobytych goli od odwiecznego rywala z Płocka. 

Przed 23. kolejką różnica bramkowa między Łomżą Vive a Orlen Wisłą wynosiła pięć trafień na korzyść kieleckiego klubu.

W tej serii drużyna z Płocka odniosła pewne, wyjazdowe zwycięstwo nad Górnikiem Zabrze 34:20. Finalnie podopieczni Tałanta Dujszebajewa dołożyli do bilansu aż 18 bramek. Z boku wyglądało to na korespondencyjny pojedynek z odwiecznym rywalem.

– Za każdym razem chcemy pokazywać, że jesteśmy lepsi. Nie chodzi tylko nasze korespondencyjne pojedynki z drużyną z Płocka. Tak jest we wszystkich elementach handballowego rzemiosła. Zawsze chcemy wygrywać jak najwyżej po jak najlepszych spotkaniach. Patrzymy tylko na siebie – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiego zespołu.

Różnica bramkowa może okazać się ważna na koniec sezonu. W pierwszym spotkaniu w Hali Legionów Łomża Vive pokonała Orlen Wisłę 27:26. Lepszy bilans goli ze wszystkich spotkań da jej margines błędu w rewanżu, gdzie będzie mogła pozwolić sobie na jednobramkową porażkę. W Kielcach nikt nie bierze tego scenariusza pod uwagę, ale "przezorny zawsze ubezpieczony". 

– Zawsze musimy mieć przewagę bramkową. Nie chcę tego mówić, ale gdybyśmy przegrali w Płocku jedną bramką, to wiemy co będzie liczyło się przy końcowej klasyfikacji. Musimy na to patrzeć – mówi Cezary Surgiel, lewoskrzydłowy mistrza Polski.

Łomża Vive rozegra kolejny mecz w piątek. Jej rywalem na wyjeździe będzie Zagłębie Lubin.

CZYTAJ DALEJ

0.052 ms