Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kaleta
fot. Mateusz Kaleta
Ojrzyński: Musieliśmy walczyć z jeszcze większą determinacją
Damian Wysocki
2022 marca 05, 15:07

Korona Kielce wciąż musi czekać na trzy punkty w nowym roku. W drugim spotkaniu zremisowała na wyjeździe z ŁKS-em 0:0. – Muszę pochwalić chłopaków, bo walczyliśmy do końca nawet w dziesięciu – powiedział trener „żółto-czerwonych”.

Korona nie zaliczyła udanego wejścia w spotkanie, ograniczając się do defensywy. W pierwszej części oddała jednak dwa groźne strzały, które z dużym trudem wybronił Marek Kozioł. W drugiej połowie sytuację kielczan skomplikowała czerwona kartka Mario Zebicia z 58. minuty.

– W pierwszej połowie gospodarze zagrali agresywnie. Mieliśmy swoje sytuacje. Strzeliliśmy bramki, ale ponoć były spalone. Po przerwie dobrze weszliśmy do gry, ale po piętnastu minutach dostaliśmy czerwoną kartkę i trzeba było zmienić sposób gry. Brakowało nam jednego zawodnika i trzeba było walczyć z jeszcze większa determinacją – tłumaczył szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

ŁKS miał przewagę, ale kielczanie mądrze bronili. W końcówce Jakub Górski wyprowadził groźną kontrę, ale w ostatniej chwili zatrzymał go obrońca.

– Pod koniec mieliśmy dobrą akcję i byliśmy blisko bramki, bo było już sam na sam, lecz w ostatniej chwili zawodnik ŁKS-u zagrał wślizgiem. Brakowało nam cwaniactwa pod bramką rywala. Muszę pochwalić chłopaków, bo walczyliśmy do końca. Oczywiście nie pochwalam tej czerwonej kartki. Planowaliśmy grać inaczej. Teraz będziemy musieli zrobić wszystko, by zapunktować w kolejnym meczu – wyjaśniał Leszek Ojrzyński.

W następną niedzielę Korona podejmie na swoim stadionie Resovię.

wypowiedzi: CKsport.pl

CZYTAJ DALEJ

0.054 ms