Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Michał Stańczyk (Grupa Azoty Unia Tarnów)
fot. Michał Stańczyk (Grupa Azoty Unia Tarnów)
Nowe ustawienie obrony? „Takim podejściem zniszczylibyśmy tych zdrowych, którzy ciężko pracują”
Damian Wysocki
2023 czerwca 12, 11:41

Barlinek Industria Kielce przez cały tydzień musiał przygotowywać się bez Arcioma Karalioka, Igora Karacicia i Michała Olejniczaka. Dwaj ostatni wracają do treningów. Występ Białorusina dalej stoi pod znakiem zapytania. – Przykrym widokiem byłoby, gdybym wyszedł i zaczął płakać. W swoim zespole mam wojowników – mówi szkoleniowiec mistrza Polski.

Problemy kadrowe oznaczają inne ustawienie obrony. Arciom Karaliok był filarem jej centrum. Michał Olejniczak bardzo dobrze radzi sobie na pozycji numer dwa.

– Nie możemy podchodzić do tego tematu, że kogoś nie ma. Trudno, ale idziemy dalej. Takim podejściem zniszczylibyśmy tych zdrowych, którzy ciężko pracują. Każdy z nich jest wojownikiem i da radę – wyjaśnia Tałant Dujszebajew.

Kirgiz zwykle ortodoksyjnie podchodził do kwestii powrotu do kontuzji. Jeśli ktoś nie jest gotowy na sto procent, nie gra. W myśl zasady: lepiej poczekać tydzień, niż wrócić dzień za wcześnie.

– W życiu są finały igrzysk, mistrzostw świata oraz Europy i Final4. Każdy chce zagrać. Jeśli ci zawodnicy będą mogli pomóc w ciągu kilku minut, to będziemy chcieli z nich skorzystać. W poprzednim tygodniu miałem na treningu tylko dziewięciu graczy z pola. Nie jest łatwo przygotować atak i obronę. Musimy wykorzystać wszystkie nasze szanse. Jeśli nie byłby to koniec sezonu, to by nie zagrali. Teraz nie może być jednak zagrożenia pogorszeniem lub koniecznością operacji – wyjaśnia.

W sobotę, w półfinale Ligi Mistrzów, Barlinek Industria Kielce zagra z Paris Saint-Germain.

CZYTAJ DALEJ

0.053 ms