Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Korona Kielce
Fot. Korona Kielce
Niezły pressing, zero z tyłu i... z przodu. Drugi remis Korony w Turcji
Michał Gajos
2025 stycznia 18, 12:27
Korona Kielce w drugim meczu kontrolnym w tureckiej Larze jeszcze raz zanotowała bezbramkowy remis. Tym razem kielczanie zmierzyli się w trzech tercjach z koreańskim Gangwonem.

W pierwszej tercji na boisku drugiej drużynie ligi koreańskiej czoła stawili: Mamla, Zwoźny, Trojak, Smolarczyk, Resta, Pięczek, Remacle, Strzeboński, Nagamatsu, Fornalczyk i Dalmau. Kielczanie grali systemem z pięcioma obrońcami, jednym wysuniętym napastnikiem oraz podpierających go graczy z czteroosobowej linii pomocy.

W trzydziestominutowej części zawodów dogodnych sytuacji było jak na lekarstwo. Kielczanom kilka razy udało się dojść do pozycji strzeleckiej po skutecznym i dobrze zakładanym pressingu, jednak finalnie żadna z tych okazji nie powinna trafić do szufladki stuprocentowych. Niezwykle dogodną szansę tuż przed końcem premierowej części mieli za to rywale, natomiast pojedynek oko w oko z napastnikiem Koreańczyków wygrał Rafał Mamla.

Drugą tercję Złocisto-Krwiści zaczęli w nienaruszonym zestawieniu. I do momentu pierwszych zmian, a więc 45. minuty wspomniana jedenastka prezentowała się z bardzo dobrej strony. Nadal kładła bowiem duży nacisk na wysoki pressing, który skutkował odbiorami lub błędami rywali, ale także koronkowym konstruowaniu akcji, dzięki czemu lwia części owego kwadransa przebiegała na połowie Azjatów. Pomimo ogromnej przewagi Koroniarze nie zdołali udokumentować jej golem, a po przeprowadzonych roszadach obraz gry dążył do wyrównania.

Kontuzja stopera

W 53. minucie kielczanie wstrzymali jednak oddech, bowiem po jednej z interwencji w defensywie na murawę upadł Radosław Seweryś, którego kolano ucierpiało w wyniku niefortunnego starcia z oponentem. Według pierwszych sygnałów napływających do nas z samej Lary wychowanek Korony nie uległ poważnej kontuzji. 

Nienaruszony – podobnie jak (miejmy nadzieję) kolano Sewerysia – pozostał równiez rezultat zawodów. Z biegiem minut obie strony coraz częściej skupiały się na przejęciu inicjatywy w środku pola zamiast na znalezieniu drogi do bramki. Co nie zmieniło się również w ostatnim rozdaniu sobotniej potyczki.

Korona zakończyła więc drugi turecki sparing drugim bezbramkowym remisem. Trzeci sprawdzian przed ligą podopieczni Jacka Zielińskiego rozegrają we wtorek, a ich rywalem będzie czeski Banik Ostrawa.

Korona Kielce – Gangwon 0:0

Korona w I tercji:

Mamla; Zwoźny, Trojak, Smolarczyk, Resta, Pięczek; Remacle, Strzeboński, Nagamatsu, Fornalczyk; Dalmau.

Korona w II tercji:

Mamla; Zwoźny, Trojak, Smolarczyk, Resta (45’ Seweryś) (53’ Ciszek), Pięczek (45’Konstantyn); Remacle (45’ Błanik), Strzeboński, Nagamatsu (45’ Kamiński), Fornalczyk; Dalmau (45’ Szykawka).

Korona w III tercji:

Mamla (70’ Niedbała); Zwoźny, Kamiński, Smolarczyk, Ciszek, Konstantyn; Błanik, Strzeboński, Nono; 60’ Bąk, Szykawka.

CZYTAJ DALEJ

0.052 ms