Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Maciej Urban
fot. Maciej Urban
Na transfery trzeba poczekać. Kuzera odważniej postawi na swoich? 
Damian Wysocki
2022 listopada 28, 09:19

W poniedziałek do treningów wrócą piłkarze Korony Kielce. W pierwszej części zimowych przygotowań raczej nie należy spodziewać się transferów. Sztab szkoleniowy chce się uważnie przyjrzeć młodszym zawodnikom. Zorganizuje dla nich test-mecz. 

Runda jesienna obnażyła braki „żółto-czerwonych”. Kielecki klub podjął decyzję o rozstaniu z sześcioma zawodnikami. Jeszcze w jej trakcie rozwiązano kontrakt z Luką Zarandią. Na liście transferowej wylądowali: Adam Frączczak, Łukasz Sierpina, Mario Zebić, Roberto Corral i Grzegorz Szymusik. Cała piątka w najbliższych tygodniach będzie pracować z trzecioligowymi rezerwami. Na ten moment, tylko jeden z tych zawodników niebawem może zmienić przynależność klubową.

Aby myśleć realnie o utrzymaniu, Korona musi wykonać kilka jakościowych ruchów. Wzmocnienia są potrzebne w każdej formacji. Klub szuka zawodników, ale wątpliwe, że nowi gracze pojawią się w Kielcach w pierwszym etapie przygotowań do drugiej rundy. Przez najbliższe trzy tygodnie podopieczni Kamila Kuzery będą pracować na swoich obiektach. 

– Cały czas toczymy rozmowy z zawodnikami. Praca na stanowisku dyrektora sportowego trwa 24 godziny na dobę. Wiemy, że rynkiem, gdzie jest obecnie wielu wolnych zawodników jest Skandynawia. Inne kluby rozmawiają zapewne z tymi samymi piłkarzami. Konsultowaliśmy temat wzmocnień z trenerem. W najbliższym czasie będzie szło to do przodu. Dalej wierzymy w zespół, który mamy. Możemy wyciągnąć z niego więcej. To nie jest tak, że nikt do Korony nie przyjdzie. Będziemy musieli jednak na to poczekać – mówi Paweł Golański, dyrektor sportowy kieleckiego klubu. 

W najbliższym czasie więcej szans pokazania swoich umiejętności dostaną młodzi zawodnicy z drugiej drużyny oraz akademii. W dwóch ostatnich spotkaniach rundy jesiennej Kamil Kuzera pokazał, że nie boi się podejmować odważnych ruchów. Na prawej obronie wystawiał 21-letniego Dawida Więckowskiego. 

– Chcemy spojrzeć na młodszych zawodników. Musimy zacząć ich doceniać w tym klubie. Trzymam się tego, że nie mamy gorszej młodzieży od innych drużyn. Trzeba z nimi pracować oraz znaleźć odpowiedni moment, aby dać im szansę. Musimy ich rozwijać. Być może, czasami, szukamy za daleko. Ten ktoś może być blisko – wyjaśnia Kamil Kuzera.

CZYTAJ DALEJ

0.052 ms