Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Lijewski chce pożegnać się na boisku. „Po rozgrzewkach jestem gotowy, aby iść pod prysznic”
Damian Wysocki
2021 maja 09, 07:22

Krzysztof Lijewski, grający drugi trener Łomży Vive Kielce, w tym sezonie pojawia się rzadko na boisku. 38-latek robi wszystko, aby wybiec na parkiet w ostatnich spotkaniach. – Po covidzie ciężko jest pozbierać się fizycznie – przyznaje leworęczny szczypiornista.

W kończących się rozgrywkach Krzysztof Lijewski rolę zawodnika łączy z funkcją asystenta Tałanta Dujszebajewa. Zdecydowanie częściej zasiadał jednak na ławce rezerwowych, bez przebierania się w stój meczowy. Zaliczył osiem spotkań w PGNiG Superlidze oraz pięć w Lidze Mistrzów.

Ostatni raz wybiegł na boisko w grudniu poprzedniego roku, w wyjazdowym starciu z Orlenem Wisłą Płock. W drugiej części sezonu miał problem z barkiem. Teraz dochodzi do sprawności po przejściu zakażenia Covid-19.

– Bardzo chciałby wrócić na boisko. Robię wszystko, aby jeszcze w tym sezonie zagrać z chłopakami. Po covidzie ciężko jest pozbierać się fizycznie. Szybko się męczę. Po rozgrzewkach jestem gotowy, aby iść pod prysznic. Pracuję nad formą, ale u jednego zawodnika ten proces trwa krócej, u innego dłużej. Lekarz powiedział mi, że nie jestem już najmłodszej daty jeśli chodzi o wiek dla sportowca. Mój powrót może się troszeczkę przedłużyć – wyjaśnia Krzysztof Lijewski.

Doświadczony prawy rozgrywający chce zagrać w zaplanowanym na 30 maja finale Pucharu Polski z Grupą Azoty Tarnów w Kaliszu. Z kibicami pożegna się 6 czerwca. W ostatnim spotkaniu sezonu, najprawdopodobniej przy 50-procentowej frekwencji, Łomża Vive Kielce podejmie Orlen Wisłę Płock. Od lata Krzysztof Lijewski skupi się tylko na pracy szkoleniowej.

CZYTAJ DALEJ

0.054 ms