Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kaleta
fot. Mateusz Kaleta
Kuzera: Rachunki są proste. Musimy zacząć się rozliczać
Damian Wysocki
2023 sierpnia 12, 18:24

Korona Kielce przegrała drugi mecz z rzędu po golu z rzutu rożnego, straconym w doliczonym czasie. – Musimy od siebie więcej wymagać. Przyszedł cały stadion. Nie mam pretensji o zaangażowanie. Musimy być bardziej odpowiedzialni. Będziemy się rozliczać. Detale decydują. Wiem, że gol puściłby chłopaków – powiedział Kamil Kuzera, trener „żółto-czerwonych”.

Korona przegrała z Górnikiem 0:1. Kielczanie częściej utrzymywali się przy piłce, znów wykazywali się niezłą organizacją. Zabrakło kropki nad „i”. W doliczonym czasie bramkę zdobył Rafał Janicki.

– Dobrze operowaliśmy piłką. Nie zgodzę się, że nie mieliśmy sytuacji. Te, które mieliśmy musimy zamieniać na gole. Dzisiaj jest dużo nerwów. Takie porażki bolą, każdy jest zły. Musimy wymagać od siebie więcej. W pewnych fragmentach musimy zachowywać się lepiej. Nie szukamy usprawiedliwień. Musimy rozliczać się w tym temacie. Nie jesteśmy najgorsi w lidze i słabsi od przeciwników, z którymi gramy. Zderzamy się z brutalną rzeczywistością – wyjaśniał Kamil Kuzera.

Długo w Koronie dobrze wyglądał środek pola.

– W pierwszej połowie zbieraliśmy drugie piłki. Naszym największym problemem było przekazywanie ich do przodu. Pozwalaliśmy rywalom na odbudowę struktury. Po przerwie zaczęliśmy grać odważniej. To było jednak za mało. W ekstraklasie nie ma miejsca na tłumaczenia. Rachunki są proste, bo przegraliśmy drugie spotkanie. W niektórych fragmentach zabrakło nam zimnej krwi i odpowiedniej determinacji – tłumaczył szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

Bardzo boli drugi stracony gol w doliczonym czasie.

– Cały tydzień dopracowywaliśmy stałe fragmenty. Przez 90 minut było okej. Radziliśmy sobie. Zmiany, reorganizacja struktury nic nie tłumaczą. Trzeba od siebie wymagać. Jeśli nie potrafimy, to jeszcze nie czas, aby pojawiać się na boisku – zakończył szkoleniowiec.

W przyszłą niedzielę Korona zagra na wyjeździe z Legią Warszawa.

CZYTAJ DALEJ

0.052 ms