Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kaleta
fot. Mateusz Kaleta
Kiełb wrócił po 217 dniach. „Towarzyszyło mi dużo emocji”
Damian Wysocki
2022 kwietnia 03, 11:43

W piątek po 217 dniach na ligowych boiskach zobaczyliśmy Jacka Kiełba. Kapitan „żółto-czerwonych” wszedł na końcówkę spotkania z Sandecją Nowy Sącz. – Po tym towarzyszy mi bardzo dużo emocji – wyjaśnia popularny „Ryba”.

34-latek zagrał ostatni raz pod koniec sierpnia w Rzeszowie. Tam doznał poważnego urazu kolana. Kolejne siedem miesięcy to ciężka praca nad powrotem.

– Bardzo chciałem pojawić się na boisku i jak najszybciej pomóc kolegom z drużyny. Co prawda w spotkaniu z Sandecją było to tylko kilka minut, ale mimo tego remisu to spotkanie bardzo dużo dla mnie znaczy. Trochę tej przerwy miałem od poprzedniego meczu mistrzowskiego i naprawdę jestem zadowolony, że wszystko jest w porządku i że mam ten powrót na ligowe boisko już za sobą – tłumaczy Jacek Kiełb, cytowany przez stronę internetową kieleckiego zespołu.

Korona rozczarowała w piątkowym spotkaniu. Strzeliła dwie bramki po stałych fragmentach. Inicjatywa należała jednak do gospodarzy, którzy lepiej odnaleźli się w trudnych warunkach.

– Nie tylko nam padał śnieg. Zawodnicy Sandecji również mieli ciężkie warunki. Najważniejsze, że potrafiliśmy odrobić straty w tym spotkaniu i dogonić wynik. Błędy nadal popełniamy, zdajemy sobie z tego sprawę. Szkoda, ponieważ przyjechaliśmy z nastawieniem, aby wygrać ten mecz. Nie udało się to. Teraz przed nami dwa spotkania na Suzuki Arenie i na tym musimy się skupić. Musimy zgarnąć pełną pulę – podsumował Jacek Kiełb.

Korona rozegra kolejny mecz we wtorek. Jej rywalem na Suzuki Arenie będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała.

CZYTAJ DALEJ

0.054 ms