Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Industria Kielce
Fot. Industria Kielce
Industria złożyła protest, ale EHF oczywiście nie przyznaje się do winy. Wniosek odrzucono!
Michał Gajos
2024 maja 03, 14:45

Orzeczenie szwedzkich arbitrów z samej końcówki meczu w Magdeburgu zabrało szanse kielczanom na wywalczenie awansu do Final4 w podstawowym czasie zawodów. Klub postanowił więc wnieść wniosek, który był protestem i wskazaniem ewidentnego błędu sędziów. EHF umywa jednak ręce.

Skandaliczna decyzja sędziów podczas ćwierćfinałowego meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Magdeburgiem a Industrią Kielce, która zabrała szanse kielczanom na awans do corocznego turnieju finałowego w Kolonii w podstawowym czasie gry, zmusiła przedstawicieli mistrzów Polski do złożenia oficjalnego protestu.

Nadzieje na refleksję ze strony europejskiej federacji były nikłe, nie mówiąc już o wyciągnięciu konsekwencji wobec antybohaterów tamtego pojedynku czy tym bardziej zrekompensowaniu poniesionych strat przez mistrzów Polski.

Osoby, które owych nadziei sobie nie robiły, nie będą zaskoczone oficjalnym stanowiskiem EHF-u, które fragmentarycznie przytoczyły oficjalne media społecznościowe Industrii Kielce: „Panel zauważa, że ​​klub był w ataku i w minucie 59:56 zawodnik nr 24, Daniel Dujshebaev został sfaulowany przez zawodnika Magdeburga nr 23, Magnusa Saugstrupa Jensena. W następującym Klub Kielce otrzymał rzut wolny.”

W skrócie: sędziowie nie popełnili błędu... 

CZYTAJ DALEJ

0.053 ms