Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Patryk Ptak
Fot. Patryk Ptak
Industria zakończy karierę legendy. Będzie przypieczętowanie awansu?
Michał Gajos
11 miesięcy temu

W poniedziałek, 28 kwietnia, Industria Kielce zagra o przypieczętowanie awansu do półfinału ORLEN Superligi. Kielczanie zmierzą się w drugim starciu 1/4 finału z Corotop Gwardią Opole.

Wicemistrzowie Polski, na drodze po odzyskanie tytułu, ponownie napotykają zespół z Opola. Nieco ponad tydzień po pierwszym meczu w Hali Legionów kielczanie jadą przypieczętować formalność, choć nie mogą bazować wyłącznie na przytłaczającej przewadze z pierwszej konfrontacji, wygranej 44:20. W tej fazie sezonu rozgrywa się bowiem mecze do dwóch zwycięstw.

– Chcielibyśmy wygrać ten mecz i zamknąć serię 2:0, ale czasami łatwo się mówi, a trudniej robi. Na pewno po pierwszym meczu Bartek Jurecki dał im dużą burę, bo w play-offach rzadko zdarza się przegrana różnicą 24 trafień. To dużo, ale wydaje mi się, że aż taka przepaść między drużynami nie istnieje. Myślę, że u siebie Gwardia zagra zupełnie inaczej. Jestem przekonany, że każda nasza próba wejścia w ich strefę może po prostu boleć. Będą mieli sportową złość i chęć udowodnienia, że nie są aż tak słabi, jak wyglądało to w pierwszym meczu – stwierdził Krzysztof Lijewski.

Poniedziałkowe starcie będzie – o ile kielczanie przechylą je na swoją stronę – ostatnim w karierze legendarnego golkipera polskich parkietów, Adama Malchera. Reprezentanta Polski, brązowego medalisty mistrzostw świata w Chorwacji z 2009 roku, mistrza Polski z Zagłębiem Lubin (2006/2007), najlepszego bramkarza Superligi w sezonach 2016/17, 2017/18 i 2018/19, a także najlepszego zawodnika tych rozgrywek w kampanii 2017/18 jako gracza Gwardii Opole.

– To mega doświadczony bramkarz, który zajmuje dużo bramki. Przy tym jest niesamowicie szybki i rozciągnięty, więc naprawdę ciężko przeciwko niemu się rzuca. Myślę, że dobrym sposobem jest poczekać na to, co zrobi. Trzeba z nim trochę pokombinować – ocenił Szymon Wiaderny.

W kieleckiej ekipie zabraknie z pewnością Arkadiusza Moryty. Pod znakiem zapytania stoją występy Szymona Sićki i Hassana Kaddaha, choć pojawiła się nadzieja, że obaj bombardierzy wystąpią na parkiecie Stegu Areny. Początek meczu o godzinie 18:00.

CZYTAJ DALEJ

0.052 ms