Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Dujszebajew: Wygrywa drużyna a przegrywa trener
Piotr Okła
2023 września 13, 20:30

W meczu 1. kolejki Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała domowy mecz z Aalborgiem 31:34. – Niewykorzystywanie „czystych" sytuacji przeważyło – ocenił po spotkaniu trener Tałant Dujszebajew.

Szkoleniowiec mistrzów Polski zaznaczał, że gra jego drużyny nie była najlepsza.

– Gratulacje dla Aalborga. Mieli dużo więcej chęci i „głodu" niż my. Wszystkie zbiórki w obronie i ataku padły ich zdobyczom. Niewykorzystywanie „czystych" sytuacji przeważyło. Jedyny remis był na początku mecz, potem cały czas przegrywaliśmy i goniliśmy wynik. Był moment gdzie zmniejszyliśmy straty do jednej bramki ale potem nie wykorzystaliśmy stuprocentowych szans. Musimy walczyć, pracować i grać lepiej – wskazał Kirgiz.

Uwagę obserwatorów środowego spotkania przykuła zmiana tempa gry w końcówce spotkania przez Industrię Kielce. Według Dujszebajewa wynikała ona z wysokiej dyspozycji rywala.

– Aalborg w środku obrony miał Holda i Morgarda mistrza olimpijskiego i mistrza świata. W bramce stał jeden z najlepszych bramkarzy na świecie - Niklas Landin. Dwaj świetni skrzydłowi Barthold i Bjornsen. Przegraliśmy, musimy walczyć dalej. Nie zgadzam się z tym że na parkiet wyszedł dziś senny zespół – dodał.

Po porażce w pierwszym meczu nowego sezonu Ligi Mistrzów „żółto-biało-niebiescy” nie zwieszają głów.

– Jestem tutaj (w Kielcach przyp.red.) już prawie 10 lat. Wiem jak z dnia na dzień sytuacja się zmienia. Dlatego jestem spokojny. Pracujmy dalej. Każdy widzi to co chce widzieć. Ja widzę moje błędy, które popełniam. Zawsze powtarzam, wygrywa zespół a przegrywa trener. Jeśli dziś nie wygraliśmy to jedyną osobą odpowiedzialną za to jest pan trener - zaznaczył Dujszebajew.  

20-krotni Mistrzowie Polski do meczu z Aalborgiem podeszli mocno zdziesiątkowani kontuzjami. W meczu zabrakło Andreasa Wolffa, Sandro Mestricia czy Hassana Kaddaha.

– Taka sytuacja jest od początku sezonu. Nie ma co płakać. Nie jesteśmy zespołem, który odpowiedzialność zrzuca do innych rąk. Wszystko jest w naszych rękach i my walczymy dalej - zakończył szkoleniowiec.

Najbliższy mecz Ligi Mistrzów Industria Kielce rozegra w przyszły czwartek (21 września) na wyjeździe z drużyną Kolstad. Początek spotkania z Norwegami o godzinie 18.45.

Wcześniej, bo już w najbliższa sobotę o godzinie 16.00 kielczanie we własnej hali podejmą Grupę Azoty Unię Tarnów w ramach 5. kolejki Orlen Superligi. 

CZYTAJ DALEJ

0.053 ms