Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Demko: Kamień z serca. W lidze nie będziemy sierotką Marysią
Damian Wysocki
2021 lipca 17, 06:34

Suzuki Korona Handball wraca do PGNiG Superligi. Klub pomyślnie przeszedł proces licencyjny. – Kamień z serca – przyznaje Krzysztof Demko, wiceprezes Suzuki Korony Handball.

Losy powrotu kieleckiego zespołu do najwyższej klasy rozgrywkowej ważyły się od końca maja. Finalnym etapem było przejście procesu licencyjnego, w którym należało spełnić wiele kryteriów m.in. sportowych, finansowych i marketingowych.

– Włożyliśmy w to wszystko bardzo dużo pracy organizacyjnej. Czujemy nieukrywaną satysfakcję, bo wracamy na swoje miejsce – wyjaśnia Krzysztof Demko.

W ostatnich tygodniach klub był również aktywny na rynku transferowym. Drużynę zasiliło siedem nowych zawodniczek. Po przerwach macierzyńskich do sportu wracają Honorata Gruszczyńska i Paulina Kasprzyk. Zdecydowanie dłuższy rozbrat z handballem miała Katarzyna Grabarczyk. 37-letnia prawoskrzydłowa w przeszłości była mocnym punktem KSS-u. Zespół wzmocniły trzy zawodniczki, które w poprzednim sezonie rywalizowały w elicie. Magda Więckowska wróciła z wypożyczenia do Piotrcovii Piotrków Trybunalski, Patrycja Chojnacka grała w Ruchu Chorzów, a Alicja Pękala w Starcie Elbląg. Do klubu dołączyła również utalentowana obrotowa, młodzieżowa reprezentantka Polski – Julia Jasińska.  

– Wzmocniliśmy praktycznie  każdą pozycję poza lewym skrzydłem – na nim mamy pod dostatkiem wartościowych zawodniczek – tłumaczy Krzysztof Demko.

– Jesteśmy w stanie wystawić dwie wyrównane siódemki. To na pewno będzie procentowało. O ile, nie na początku sezonu, to w jego dalszej części, kiedy dojdzie zmęczenie, odpukać jakieś urazy. Nie chcemy deklarować pozycji, w którą celujemy. Głównym założeniem beniaminka jest zawsze utrzymanie. Uważam, że będziemy ciut lepsi niż taki klasyczny beniaminek. Na pewno zrobimy jedną albo drugą niespodziankę, ogrywając wyżej notowanych rywali – przekonuje wiceprezes kieleckiego klubu, który znajduje jeszcze jeden powód do optymizmu przed startem sezonu.

– Nie możemy zapominać o Pawle Tetelewskim. To czołówka polskich trenerów. Zespół, który będzie miał do dyspozycji w połączeniu z jego wiedzą szkoleniową spowodują, że nie będziemy sierotką Marysią do bicia – kwituje Krzysztof Demko.

W najbliższy wtorek Suzuki Korona Handball rozpocznie przygotowania do nowego sezonu, który wystartuje na początku września.

CZYTAJ DALEJ

0.051 ms