Korona Kielce znów to zrobiła – wypuściła z rąk zwycięstwo. Jak to spotkanie skomentował tymczasowy trener kielczan?
Mariusz Arczewski, tymczasowy trener Korony: – Zdobyliśmy punkt, ale wracamy do domu źli sami na siebie. Mieliśmy ten mecz pod kontrolą, poza jedną sytuacją. W drugą połowie weszliśmy źle, ale po kilku minutach wróciliśmy do naszych zdań. To był znów nasz mecz. Od 75. minuty niepotrzebnie napędziliśmy rywali. Gol nieuznany znów postawił w ryzach nasz zespół, ale wtedy przyszła bramka z rzutu karnego. Dopóki realizowaliśmy zadania, mecz był pod naszą kontrolą.