Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Zbiórki idą słabiej niż w poprzednich latach. „Mimo przeciwności, mamy gen pomagania”
Aleksandra Rękas
2022 listopada 24, 13:25

„Darczyńcy się wycofują”, „ludzie wpłacają mniej”, „nastały trudne czasy” – takie głosy od osób organizujących zbiórki są niestety powszechne. Trudno się temu dziwić, przy obecnej inflacji. Ale – jak zauważa socjolog – Polacy mimo wszystko mają gen pomagania.

Liczba zbiórek, na które możemy natknąć się w Internecie jest ogromna. Do tego dochodzą rosnące ceny, które odczuwają wszyscy bez wyjątku. Skromniejsze wpłaty na cele charytatywne nie powinny więc w takiej sytuacji dziwić.

- Ludzie rezygnują z tych wydatków, z których mogą. Przeciętne gospodarstwo domowe ma pewien poziom kosztów sztywnych, z których nie może zrezygnować. Jest też część wydatków o charakterze ruchomym. Ograniczamy wszystko co wiąże się z wydatkami ponadprogramowymi – ocenia profesor Marek Leszczyński, ekonomista z UJK.

Mimo wszystko, przecież wciąż angażujemy się na przykład w Szlachetną Paczkę, czy internetowe zbiórki, nawet jeśli w skromniejszy sposób. Bo – jak zauważa socjolog – potrzeba pomagania w nas zostaje.

– To jest coś, bez czego nie potrafimy żyć. Mam absolutne przekonanie, że nie da się być w pełni szczęśliwym, nie pomagając drugiemu człowiekowi. Wrażliwość na otaczającą nas rzeczywistość i empatia jest nam po prostu potrzebna – zauważa dr Magdalena Piłat-Borcuch, socjolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach  .

I, jak wyjaśnia, podobne wnioski płyną z badań na temat szczęścia. Dzielenie się z innymi wytwarza bowiem endorfiny, które nas uszczęśliwiają.

– Idea pomagania przetrwa trudne czasy, ona zawsze w nas będzie. Ale oczywiście trudna sytuacja finansowa wielu rodzin sprawia, że wpłaty są mniejsze – ocenia socjolog.

CZYTAJ DALEJ

0.053 ms