Kolejny rok z rzędu Stowarzyszenie „Arka Nadziei” organizuje akcję „Świąteczna paczka dla Dyminiaczka”. W ramach inicjatywy mieszkańcy regionu mogą przynosić dary dla przebywających w dymińskim schronisku bezdomnych zwierząt. Tych nie brakuje. Obecnie w placówce przebywa około 180 podopiecznych.
– Co prawda rotacja jest duża, ale wciąż więcej zwierząt do nas przyjeżdża niż odjeżdża. Schronisko pęka w szwach. Niestety, nie jesteśmy z gumy. Bardzo chcielibyśmy przyjmować jak najwięcej pupili, chcielibyśmy też, żeby jak najwięcej z nich opuszczało nasze mury i znajdowało kochający dom, ale niestety tak się nie dzieje i mamy z tym ogromny problem – mówi Bartłomiej Budziosz pracownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach.
Sytuacja jest nieciekawa tym bardziej w kontekście trwającej zimy i coraz chłodniejszych dni i nocy. Toteż schronisko apeluje o przynoszenie koców, ręczników, kołder, ale również smyczy, obroży, drapaków, kuwet, misek, żwirków, klatek, transporterów oraz środków czystości.
– W tym roku mamy ogromne zapotrzebowanie na karmę dla szczeniąt, ponieważ mamy ich bardzo dużo – ponad trzydzieści. Są one karmione zarówno butelką, jak i produktami najwyższej jakości – dodaje Bartłomiej Budziosz.
Akcja potrwa do 24 grudnia. Dary można zostawiać w dziesięciu punktach na terenie regionu. Można też utworzyć własny punkt zbiórki i zgłosić go do schroniska w Dyminach.
Dary można przynosić również do schroniska od wtorku do niedzieli w godzinach od 10 do 16 lub wysłać na adres: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach, ul. Ściegiennego 203, 25-116 Kielce.