Dobiegła końca akcja ugaszania składowiska odpadów komunalnych w Fałkowie. Sytuacja została opanowana w ciągu ośmiu godzin.
– Z naszych ustaleń wynika, iż doszło do tak zwanego samo zapalenia biologicznego. Działania polegały na rozgarnianiu za pomocą sprzętu ciężkiego, a następnie dwoma strumieniami gaśniczymi przelewano odpady zajęte przez ogień – informuje kpt. Mariusz Czapelski oficer prasowy Straży Pożarnej w Końskich
Na miejscu pracowało siedem zastępów straży pożarnej, oraz ciężki sprzęt gąsienicowy właściciela składowiska śmieci. To była już kolejna interwencja służb w tym miejscu.