Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce wczoraj (22 lutego), na trasie S7, niedaleko zjazdu na Targi Kielce. Spłonął tam samochód osobowy, na szczęście nikt nie został ranny.
Zgłoszenie o pożarze auta wpłynęło do strażaków około godziny 20.30.
- Passatem podróżował tylko kierowca, który opuścił auto samodzielnie, nie wymagał pomocy medycznej. Strażacy podali prądy piany ciężkiej na samochód, sprawdzili pojazd kamerą termowizyjną by wykluczyć zagrożenie – informuje st. ogni. Beata Gizowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Kielcach.
W czasie akcji strażaków, ruch na S7 był wstrzymany.