Nietypowa sytuacja rozegrała się wczoraj (11 lutego) wieczorem w Piekoszowie. Mundurowi natknęli się na kierowcę BMW jadącego pod prąd; do stłuczki było „o włos”. Okazało się, że mężczyzna był pijany.
Policjanci chcieli zatrzymać kierującego, ten jednak zignorował ich sygnały i zaczął uciekać.
- Po około dwukilometrowym pościgu, wjechał na polną drogę i ugrzązł. Za kierowcą siedział 25-letni mieszkaniec powiatu kieleckiego. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad półtora promila – mówi mł. asp. Małgorzata Perkowska-Kiepas z KMP w Kielcach.
Mężczyzna wkrótce stanie przed sądem. Grozi mu nawet pięć lat więzienia.