Z prawem jazdy musiał pożegnać się 50-letni motocyklista, który w szalony sposób prowadził swój pojazd na drodze krajowej nr 9. Na trasę będzie mógł wyjechać dopiero po ponownym zdaniu egzaminu.
We wtorek (28 września) tuż przed godziną 16 policjanci z grupy Speed zauważyli na krajowej „dziewiątce” motocyklistę wyprzedzającego samochody na łuku drogi w miejscowości Borek Klimontowski.
Niebezpieczna jazda zakończyła się zatrzymaniem 50-latka z Podkarpacia. Policjanci wręczyli mu mandat i nałożyli 15 punktów karnych. Okazało się, że przekroczył on dopuszczalny limit 24 punktów.
Mężczyzn stracił prawo jazdy i aby je odzyskać musi ponownie zdać egzamin.