Upadła, rozcięła głowę i pilnie potrzebowała pomocy lekarza. Mowa o dwuletniej dziewczynce, którą do szpitala eskortowali policjanci.
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce wczoraj, (27 października), o poranku. Po godzinie 8 do morawickich policjantów o pomoc zwrócił się tata dwulatki.
– Jak się okazało, jego córka na skutek upadku doznała rozcięcia głowy, wymagana była pilna pomoc lekarza. Mundurowi, nie czekając chwili dłużej, o całej sytuacji powiadomili dyżurnego kieleckiej komendy i z użyciem sygnałów uprzywilejowania udzielili pilotażu zatroskanym rodzicom i ich córeczce – mówi asp. Małgorzata Perkowska-Kiepas z KMP w Kielcach.
Dziewczynka szybko trafiła pod opiekę lekarzy.