Do groźnego wypadku doszło wczoraj (18 stycznia) w Sielpi. 46-letnia kobieta weszła na zamarznięty zbiornik wodny i załamał się pod nią lód. Na szczęście nie odniosła obrażeń.
Tego typu spacery są śmiertelnie niebezpieczne – przypominają policjanci. Nigdy nie wiemy, jakiej grubości jest lód.
– Przekonała się o tym 46-latka, pod którą wczoraj na zbiorniku wodnym w Sielpi załamał się lód. Na szczęście kobieta jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych sama wydostała się na brzeg i tam oczekiwała na pomoc – mówi asp. Marta Przygodzka z Komendy Powiatowej Policji w Końskich.
Na miejsce przybyli ratownicy, 46-latce nic się nie stało. Mundurowi przypominają, by pod żadnym pozorem nie wchodzić na zamarznięte zbiorniki wodne.