Zgłoszenie o tragicznym zdarzeniu trafiło do policjantów wczoraj, około godziny 20. Mundurowych powiadomił 30-letni znajomy mężczyzny, mieszkający w miejscowości Rudki, powiat kielecki.
Na miejsce przybyli strażacy i policjanci. - Mieszkanie było zamknięte. Po wejściu do środka znaleźliśmy ciało 61-letniego mężczyzny. Lekarz który przybył na miejsce, potwierdził zgon – informuje Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Na ciele denata nie ujawniono śladów, które mogłyby świadczyć o tym, że do jego śmierci ktoś się przyczynił. Najprawdopodobniej zmarł z przyczyn naturalnych.