Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Policja
Fot. Policja
Najpierw wspólna impreza, potem… atak sierpem
Aleksandra Rękas
11 miesięcy temu

Zaczęło się od wspólnego spożywania alkoholu, a skończyło na zarzutach za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowi. Finalnie 34-letni mężczyzna trafił do aresztu i odpowie za zranienie swojego znajomego.

Do zdarzenia doszło w piątkowe (4 kwietnia) popołudnie, na terenie jednej z posesji w Bodzentynie.

– Gdy policjanci przyjechali na miejsce, zastali 41-latka, który miał ranę kłutą brzucha. Mundurowi przystąpili do udzielenia mu niezbędnej pomocy przedmedycznej, oczekując na przyjazd służb ratunkowych – mówi asp. Małgorzata Perkowska-Kiepas z KMP w Kielcach.

Na terenie posesji był też 34-letni mieszkaniec gminy Bodzentyn. Mężczyzna ten był nietrzeźwy, a badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile.

– Wcześniej obaj mężczyźni mieli wspólnie spożywać alkohol, w pewnym momencie młodszy z nich miał poinformować swoją matkę, że jego kompan jest ranny. To kobieta powiadomiła służby. W toku czynności mundurowi zabezpieczyli sierp, który mógł być narzędziem wykorzystanym w zdarzeniu – wyjaśnia policjantka.

41-latek był w stanie zagrażającym życiu. Do szpitala zabrało go Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, mężczyzna cały czas przebywa w lecznicy. Z kolei niegroźnie ranny był 34-latek, który po opatrzeniu przez lekarza został zatrzymany.

Gdy wytrzeźwiał odmówił składania wyjaśnień, ale przyznał się do spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u swojego znajomego. Jak się okazało, działał w warunkach recydywy i grozi mu nawet 20 lat więzienia.

CZYTAJ DALEJ

0.052 ms