Dzięki szybkiej reakcji, kompletnie pijany mieszkaniec gminy Tarłów zakończył swoją nieodpowiedzialną jazdę. Jak się okazało, mężczyzna miał zakaz prowadzenia pojazdów za jazdę „pod wpływem” w przeszłości. Tym razem wydmuchał trzy promile.
Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce wczoraj (16 marca), na DK nr 79, w Tarłowie. Mieszkaniec województwa mazowieckiego zauważył tam jadącego „wężykiem” kierowcę osobowej toyoty.
- Niezwłocznie zadzwonił na numer alarmowy 112 i poinformował służby. Z relacji zgłaszającego wynikało, że jadąca przed nim toyota najeżdża na krawężniki i zjeżdża na przeciwległy pas ruchu. Następnie poinformował, że pojazd zjechał na jeden z tarłowskich parkingów – wyjaśnia Katarzyna Czesna-Wójcik z KPP w Opatowie,
Mężczyzna podjechał do kierowcy toyoty i szybko okazało się, dlaczego jechał on w taki nietypowy sposób. Wyczuwalna była od niego silna woń alkoholu, a policyjne badanie alkomatem wykazało aż trzy promile. Teraz 52-latek odpowie w warunkach recydywy, okazało się bowiem że za podobne zachowanie w przeszłości ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.