Do dwóch lat pozbawienia wolności grozi 50-letniemu mężczyźnie, który po zrobieniu zakupów chciał wsiąść w auto i odjechać. We krwi miał blisko dwa promile alkoholu.
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe (27 września) popołudnie w Klimontowie położonym w powiecie sandomierskim.
35-latek zauważył jak pod jeden ze sklepów przyjechał osobowy Volkswagen, z którego wysiadł chwiejący się na nogach mężczyzna. Po zrobieniu zakupów kierujący wrócił do auta i chciał odjechać. 35-latek postanowił zareagować - zabrał mu kluczyki i powiadomił policję.
Mundurowi przebadali 50-latka alkomatem. Okazało się, że w jego organizmie są blisko dwa promile alkoholu. Nieodpowiedzialnemu kierowcy grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.