Zalane posesje, powalone konary drzew, podtopienia – ponad sto razy do takich interwencji wyjeżdżali minionej doby świętokrzyscy strażacy. Wszystko w związku z gwałtownymi burzami i ulewami, które przeszły przez region.
Jak przekazał nam dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach najwięcej takich zdarzeń odnotowano w powiecie buskim (49), kazimierskim (19) i pińczowskim (8).
Mundurowi aż 90 razy pompowali wodę z zalanych posesji.
W sumie, minionej doby strażacy wyjeżdżali do akcji 143 razy. Interweniowali m.in. w skarżyskim Mesko, gdzie doszło do wybuchu i pożaru, w którym zginęła jedna osoba.