Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Czy kieleckie place zabaw są bezpieczne? Sprawdziliśmy
Aleksandra Rękas
2022 maja 19, 10:52

Huśtawki, koniki, piaskownica, drabinki, zjeżdżalnia… jest wiele atrakcji, bez których maluchy nie wyobrażają sobie placu zabaw. Jednak, by rodzic mógł wygodnie rozsiąść się na ławce i w spokoju poczytać książkę, otoczenie musi być w pełni bezpieczne. Czy tak jest?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotował zestawienie, które obrazuje, jak powinno wyglądać miejsce dziecięcych zabaw.

– Plac zabaw to przestrzeń radości, eksperymentowania i rozwijania kreatywności. To również miejsce, które powinno być bezpieczne dla dzieci. Niezbędna jest do tego nie tylko czujność rodziców i opiekunów, ale także odpowiedzialność  podmiotów zaangażowanych w powstawanie i utrzymywanie miejsc spędzania czasu najmłodszych – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Pierwszą sprawą, na jaką rodzice powinni zwrócić uwagę jest otoczenie – teren powinien być odpowiednio ogrodzony tak, by dziecko nie miało dostępu do ruchliwych miejsc. Istotną kwestią jest także nawierzchnia. Najbezpieczniejsze będą zatem materiały syntetyczne, jak guma, a także naturalne - piasek, żwir, czy wióry drzewne.

Warto też pamiętać, że urządzenia znajdujące się na placu zabaw powinny być dobrze przymocowane do podłoża i stabilne. W miarę możliwości warto wypróbować je samemu – potrząsnąć, dotknąć powierzchni, zwrócić uwagę na ostre krawędzie.

Niektóre urządzenia mogą okazać się niedostosowane do wieku i wzrostu naszego malucha Jeśli dziecko nie jest w stanie samodzielnie wdrapać się na urządzenie, nalepiej zrezygnować z zabawy.

A co o placach zabaw w naszym mieście sądzą kielczanie?

– Jest kilka miejsc wołających o pomstę do nieba, na przykład na osiedlu Świętokrzyskim. Na niektórych placach zabawki są kompletnie zaniedbane, przy koszach walają się butelki po alkoholach i śmieci – zauważa mama trzyletniej Laury.

– Największym problemem jest młodzież, która z placów zabaw robi sobie miejsca spotkań. Przy tym spożywają alkohol i głośno się zachowują. Podejrzewam, że oni niszczą infrastrukturę dla dzieci. Niestety to mocno widoczne, na przykład na placu zabaw przy ulicy Paderewskiego – komentuje pan Mateusz, który na plac wybiera się z czteroletnim synkiem.

Rzeczywiście, są w Kielcach place zabaw, których stan pozostawia sporo do życzenia. Ale są i takie, których infrastruktura robi naprawdę dobre wrażenie.

– Świetny dla dzieciaków jest plac zabaw w parku miejskim, są tam trampoliny, duże zjeżdżalnie, miejsca do wspinaczki. Podobnie na Olszewskiego, w pobliżu Parku Technologicznego. Córka uwielbia jeździć także do Nowin, niedaleko pływalni. Dobrym rozwiązaniem jest łączenie placu zabaw dla dzieci z siłownią dla dorosłych - komentuje pani Ania,

Warto wiedzieć, że każdy z nas może zgłosić niebezpieczne miejsce. O usterkach należy powiadomić zarządcę lub właściciela. Zastrzeżenia można również zgłosić do inspektoratu nadzoru budowlanego znajdującego się w każdym powiecie.

CZYTAJ DALEJ

0.053 ms