W połowie przyszłego tygodnia rozpocznie się zdejmowanie iluminacji świątecznych z kieleckich ulic. Ozdoby wiszą już od 16 listopada.
Jak mówi Marcin Batóg, rzecznik Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych w Kielcach, demontaż powinien zająć około dziesięciu dni.
– Doświadczenie z lat poprzednich, ale też z samego procesu montażu, który odbył się kilka tygodni temu, pokazuje, że proces zajmuje około dwóch tygodni – mówi rzecznik.
Dekoracje świąteczne zostały zawieszone na ulicach Warszawskiej, Mickiewicza, Czerwonego Krzyża, Kapitulnej, Jana Pawła II oraz na kieleckim rynku. Oprócz typowych świetlików na demontaż czekają m. in. bramy świetlne, bombki, stożki czy tradycyjna choinka.