Strażacy gasili pożar domu jednorodzinnego przy ulicy Leśniówka w Kielcach. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Do wybuchu pożaru doszło w środę po godzinie 19. Jak informują strażacy, paliło się poddasze drewnianego budynku jednorodzinnego przy ulicy Leśniówka. W środku znajdował się mężczyzna, ale zdążył ewakuować się samodzielnie, kiedy zobaczył dym. Zanim wyszedł z budynku, zdemontował i wyniósł butlę gazową, która znajdowała się w kuchni.
Pożar zagrażał sąsiedniemu budynkowi mieszkalnemu, ale strażakom udało się szybko ugasić ogień. W akcji wzięło udział sześć zastępów ratowników. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną zaprószenia ognia.