W ręce policjantów wpadł wczoraj (29 sierpnia), 40-letni kielczanin. Łupem mężczyzny, który nie po raz pierwszy wchodził w konflikt z prawem, tym razem padła… puszka z datkami na leczenie chorego dziecka.
Zgłoszenie trafiło mundurowych w połowie miesiąca. Wynikało z niego, że pojemnik z pieniędzmi zniknął z jednego ze sklepów przy ulicy Okrzei.
- Oszacowano, że łupem rabusia padło około dwóch tysięcy złotych. Sprawą zajęli się miejscowi kryminalni, którzy ustalili, że puszka została skradziona pierwszego sierpnia przez dobrze znanego im mężczyznę – informuje Karol Macek z KMP w Kielcach.
Rabuś przyznał się do kradzieży. Grozi mu pięć lat więzienia.