Na sześć tysięcy złotych wycenił straty 40-letni mieszkaniec Podkarczówki, który na początku marca zgłosił się kieleckich do funkcjonariuszy. Ktoś rzucał butelkami w jego dom - w tej sprawie, w ostatni piątek kryminalni zatrzymali 45-latka.
Poszkodowany poinformował o mundurowych drugiego marca.
- Poszukiwaniem wandala zajęli się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego. Ustalili, że związek z tym zdarzeniem najprawdopodobniej miał 45-letni mieszkaniec osiedla – wyjaśnia Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Mężczyzna przyznał się śledczym do uszkodzenia domu 40-latka, ale nie chciał wytłumaczyć, dlaczego to zrobił. Grozi mu teraz pięć lat więzienia, sąd może na niego nałożyć także obowiązek naprawienia szkody.