W ręce kieleckich policjantów wpadł w weekend wielokrotnie notowany 29-latek. Mężczyzna ukradł ze sklepu pieczywo i napoje, później szarpał i popchnął pracownicę marketu.
Zgłoszenie o kradzieży wpłynęło do mundurowych w sobotni poranek.
- Przed godziną siódmą, do sklepu na Czarnowie wszedł mężczyzna. Zabrał ze sklepu artykuły spożywcze i wyszedł, nie płacąc za towar. Widząca zajście ekspedientka wyszła za nieznajomym. Ten zaczął ją szarpać i odepchnął ją. Potem wsiadł do samochodu i odjechał – mówi Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Mundurowi szybko ustalili kolor i markę auta, którym poruszał się rozbójnik. Już w niedzielę wieczorem, rabuś wpadł w ręce funkcjonariuszy. 29-latkowi grozi nawet dziesięć lat więzienia.