Po raz trzeci kieleccy radni zajmowali się projektem uchwały ws. bonu żłobkowego. Podczas ostatniej sesji nie udało się to ze względu na… brak podstawy prawnej w dokumencie. To niedopuszczalny i karygodny błąd – przyznaje Magdalena Gościniewicz, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.
Tydzień temu rodzice dzieci, które nie mogły znaleźć miejsca w publicznych żłobkach dla swoich pociech mogli odetchnąć z ulgą. Radni przyjęli uchwałę wprowadzającą Kielecki Bon Żłobkowy – wsparcie finansowe na znalezienie miejsca w placówkach niepublicznych.
Niestety, okazało się, że dokument był wadliwy, bo nie zawierał… podstawy prawnej. W związku z tym radni musieli zająć się nim po raz kolejny. – To niedopuszczalny i karygodny błąd. Cała uchwała była tworzona od końca stycznia. Zmieniany był także regulamin. Nasz pracownik wprowadził ostateczny projekt do edytora tekstu, jednak bez podstawy prawnej – tłumaczy Magdalena Gościniewicz. Błędu nie zauważył także… prawnik. Jak zapewnia zastępca dyrektora MOPR pracownicy zostali upomnieni.
Ostatecznie Rada Miasta przyjęła projekt uchwały podczas dzisiejszej sesji.