Około godziny 12.50, przypadkowy świadek dokonał przerażającego odkrycia: w zalewie kieleckim przy ulicy Zagnańskiej, zauważył zwłoki człowieka. O zdarzeniu poinformował służby.
Jak informuje Marcin Nyga z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, ciało znajdowało się około trzech metrów od brzegu. Na miejscu były dwa zastępy straży pożarnej.
- Strażacy weszli do wody wyposażeni w kombinezy nurkowie i przetransportowali ciało na brzeg. Nie było potrzeby wodowania łodzi - mówi.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że denat to najpewniej 75-letni mieszkaniec Kielc. Do jego śmierci najprawdopodobniej nie przyczyniły sie osoby trzecie.