Na hałdy zalegających śmieci przy ulicy Wschodniej natknęli się kieleccy strażnicy miejscy. Mundurowym szybko udało się ustalić właścicielkę odpadów, która tłumaczyła, że… nie wiedziała co z nimi zrobić.
Do interwencji doszło w środę, 17 maja. Mundurowi, patrolując ulicę Wschodnią, zauważyli wysypisko śmieci, składające się z tekstyliów i części samochodowych.
- Wśród odpadów funkcjonariusze znaleźli faktury wystawione na mieszkankę Kielc. Kobieta oświadczyła, że robiła porządki w budynku gospodarczym i nie wiedziała, w jaki sposób może pozbyć się zalegających rzeczy – informuje Angelika Kopczyńska, rzecznik Straży Miejskiej w Kielcach.
Kobieta została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych.