Przypomnijmy, że w środę, 14 kwietnia, ze stawu w kieleckim Parku Miejskim wyłowiono zwłoki mężczyzny. Jak się okazało – 55-letniego mieszkańca Kielc.
Z informacją o tragedii do kieleckich policjantów zadzwonił przypadkowy świadek, który zauważył ciało dryfujące w stawie. Strażacy i policjanci wydobyli je na brzeg.
- Na zwłokach nie było śladów świadczących o tym, że do śmierci mężczyzny ktoś się przyczynił. Najpewniej mieliśmy do czynienia z utonięciem – informuje Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Ciało zabezpieczono do sekcji zwłok.