Dziś (28 marca) Agata Wojda, po medialnych naciskach, odwołała swojego zastępcę Bartłomieja Zapałę. Wiele wskazuje jednak na to, że decyzja ta jest efektem wewnętrznych napięć w koalicji rządzącej miastem, a kluczową rolę w sprawie mógł odegrać… Maciej Bursztein, który miał zagrozić zerwaniem porozumienia.
W ostatnich dniach w Ratuszu dało się słyszeć plotki, że Maciej Bursztein rozważał zerwanie współpracy z Agatą Wojdą i Koalicją Obywatelską. Dziś prezydent Kielc ogłosiła odwołanie swojego zastępcy, tłumacząc to „utratą zaufania społecznego”. Nietrudno połączyć kropki – wiele wskazuje na to, że za dymisją Zapały, choć pośrednio, stał właśnie Bursztein. Przedsiębiorca związany z grupą Formaster miał być niezadowolony z łagodnego podejścia Wojdy do sprawy swojego zastępcy.
Nie jest to jednak jedyny punkt zapalny w koalicji. Już wcześniej dochodziło do tarć, m.in. w sprawie sprzedaży Korony Kielce czy budowy podziemnego parkingu pod Placem Wolności. W tej ostatniej kwestii Bursztein otwarcie podkreślał, że nie wyobraża sobie rewitalizacji placu bez realizacji parkingu. Przyprowadził nawet do Ratusza czterech inwestorów zainteresowanych projektem.
Warto przypomnieć, że układ sił w Radzie Miasta stawia przewodniczącego klubu Perspektywy w komfortowej sytuacji. Bez jego radnych Koalicja Obywatelska traci większość, a tym samym Wojda – realną możliwość skutecznego zarządzania miastem.
Na razie Maciej Bursztein nie odnosi się oficjalnie do tej sprawy.