Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Kontrowersyjne nagrody dla dyrektorów instytucji kultury? „Jesteśmy ofiarami hejtu”
Michał Łosiak
2021 marca 18, 09:07

– Staliśmy się ofiarami hejtu – mówi Anna Żmudzińska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej o informacji na temat nagród przyznanych dyrektorom instytucji kultury. Rekordzista otrzymał dziewięć tysięcy złotych.

O sprawie pisaliśmy 16 lutego. Chodzi o nagrody przyznane w 2020 roku za pracę w roku wcześniejszym. Najwięcej, bo aż 9163 złote otrzymał dyrektor Domu Kultury Zameczek. Niewiele mniej, bo po 8700 złotych przyznano dyrektorom Domu Środowisk Twórczych oraz Teatru Lalki i Aktora "Kubuś". Osiem tysięcy złotych otrzymała dyrektor Kieleckiego Centrum Kultury, 7900 złotych dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej, a 7978 złotych – dyrektor Kieleckiego Teatru Tańca.

Więcej: https://www.emkielce.pl/miasto/nagrody-w-trakcie-pandemii-rekordzista-otrzymala-ponad-dziewiec-tysiecy

– Wyrażamy jednoznaczny sprzeciw do wykorzystywania nas jako narzędzia politycznego do walki z prezydentem miasta. W ostatnim czasie pojawiły się artykuły, wywiady krzywdzące nas i staliśmy się ofiarami hejtu. W publikacjach czytaliśmy, że otrzymaliśmy nagrody w dobie pandemii. Za co? W jakim celu, skoro instytucje kultury zostały zamknięte? Były to jednak nagrody za 2019 rok. Mogę domniemywać co stało się przyczyną ataku. Chodziło o uderzenie w prezydenta, a oberwało środowisko kultury – mówiła Żmudzińska w imieniu dyrektorów wspomnianych instytucji.

– Pan prezydent przyznał nam nagrody na podstawie trzech ustaw. Nagroda roczna, zgodnie z jedną z nich, mogła wynieść trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia dyrektora. Dostaliśmy jednak jedynie jednokrotność  – dodała dyrektor MBP.

Sprawa wywołał dyskusję wśród kieleckich radnych.

– W biznesie liczą się efekty, a nie starania. Podobnie powinno być w instytucjach kultury. Pracownicy firm prywatnych nie dostają nagród za „piękne oczy”, ale za to, ile wypracowali – tłumaczył radny Porozumienia Jarosława Gowina, Dariusz Kisiel.

Innego zdania była Agata Wojda z Koalicji Obywatelskiej.

– Jest cała masa uczciwie i rzetelnie pracujących osób na rzecz województwa. Porównywanie tego do biznesu jest krzywdzące – wyjaśniała radna.  

CZYTAJ DALEJ

0.051 ms