Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
[FOTO] Chciał wprowadzić na rynek 121 kilogramów dopalaczy o wartości… 10 milionów!
Aleksandra Rękas
2020 sierpnia 07, 08:45

Nawet 12 lat pozbawienia wolności grozi 31-latkowi z Kielc. Mundurowi zabezpieczyli w jego lokalu  ponad sto kilogramów środków odurzających! Sprawa miała miejsce w listopadzie 2018 roku – od tego czasu mężczyzna ukrywał się za granicą.

Dwa lata temu policjanci odwiedzili lokal znajdujący się przy ulicy Sienkiewicza. Mieli podejrzenia, że pod tym adresem znajdą zabronione środk odurzające. Nie mylili się – ujawnili tam dziesiątki kilogramów podejrzanych substancji.

- Dopalacze były niemal wszędzie: w plastikowych pojemnikach, walizkach, kartonach, torbach foliowych. Część z nich podzielono już na porcje do detalicznej sprzedaży. Łącznie zabezpieczono ponad 121 kilogramów różnych substancji – informuje Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Śledczy oszacowali, że z zabezpieczonych dopalaczy można było przygotować co najmniej 400 tysięcy porcji. Ich wartość na czarnym rynku wyniosłaby aż 10 milionów złotych.

- Właściciel tych środków już wtedy najprawdopodobniej ukrywał się zagranicą. Wydano za nim list gończy i postanowienie o tymczasowym aresztowaniu na 30 dni. Policjanci wciąż pracowali nad ustalaniem miejsca jego pobytu – dodaje Karol Macek.

Przełom nastąpił pod koniec lipca – mundurowi ustalili wtedy, że kielczanin najprawdopodobniej ukrywa się na terenie gminy Strawczyn. Zaskoczonego 31-latka kryminalni zatrzymali w piątek.

Mężczyzna usłyszał już zarzut wprowadzenia do obrotu znacznej ilości zabronionych substancji. Najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

GALERIA

CZYTAJ DALEJ

0.070 ms