Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Do kogo należy pomnik na Kadzielni? Stowarzyszenie uprzedziło Ratusz
Michał Kita
7 miesięcy temu

Kto jest właścicielem pomnika, który niegdyś upamiętniał „Bojowników o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne” na kieleckiej Kadzielni? Choć monument został odsłonięty 22 lipca 1979 roku, władze miasta rozpoczęły procedurę mającą ustalić właściciela lub zarządcę obiektu. Tymczasem, informację o przejęciu własności nad pomnikiem przekazało stowarzyszenie Spójnik.

Organizacja pozarządowa przesłała do Ratusza uchwałę, w której deklaruje, że na mocy prawa uznaje rzeźbę na kieleckiej Kadzielni za porzuconą, a tym samym – za swoją własność, nabytą w drodze posiadania samoistnego, zgodnie z artykułem 181 Kodeksu cywilnego. Przedstawiciele Ratusza nie kryją zaskoczenia tym faktem.

– Stowarzyszenie Spójnik złożyło uchwałę podjętą 1 sierpnia 2025 roku, z której można wywnioskować, że to właśnie ono uznaje się za właściciela lub zarządcę pomnika. Natomiast w komunikacie opublikowanym na stronie urzędu prosiliśmy o przedstawienie dokumentów z lat ubiegłych, na podstawie których można byłoby jednoznacznie ustalić, kto sprawował nad nim pieczę. Uchwała stowarzyszenia została podjęta dopiero 1 sierpnia. Oczywiście będziemy analizować ten dokument. Czekamy również do 14 sierpnia na inne zgłoszenia dotyczące historii monumentu – wyjaśnia Agata Kalita, zastępca dyrektora Wydziału Klimatu, Środowiska i Gospodarki Komunalnej.

Urzędniczka podkreśla, że dotychczas to miasto ponosiło koszty bieżącego utrzymania pomnika, a także wydatki związane z usuwaniem symboli komunistycznych z jego powierzchni. Rozpoczęta procedura miała na celu formalne przejęcie zarządzania obiektem przez Ratusz, co umożliwiłoby m.in. ubieganie się o dotacje na jego remont i konserwację.

Tymczasem przedstawiciele stowarzyszenia Spójnik deklarują, że ich celem nie jest działanie wbrew administracji miasta, lecz próba nadania nowego znaczenia rzeźbie górującej nad Kadzielnią.

– Chcemy ją chronić i uważamy, że najlepszym sposobem zabezpieczenia takiej rzeźby na przyszłość jest przywrócenie jej statusu pomnika. Początkowo był to pomnik Bojowników o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne. Przy czym była to tylko nazwa – w rzeczywistości obiekt upamiętniał PRL, który już się skończył. Po dekomunizacji, w ramach której usunięto wszystkie napisy i symbole związane z PRL-em, pomnik ponownie stał się jedynie rzeźbą. Gdy zniknęły wszelkie inskrypcje, obiekt przestał coś sobą wyrażać. I tak sobie stał, zapomniany. Jak widać, miasto Kielce nawet nie wiedziało, kto jest jego właścicielem. A jeśli ta sytuacja będzie się przedłużać, obawiamy się, że trudno będzie kogokolwiek przekonać do finansowania jego utrzymania. Bo po co inwestować w obiekt, który niczemu nie służy? – mówi Grzegorz Borek, członek i pełnomocnik stowarzyszenia Spójnik.

Organizacja zapowiada nadanie rzeźbie nowej nazwy i przywrócenie jej funkcji pomnika, który w przyszłości – jak deklarują – może zostać przekazany miastu.

Przypomnijmy, że monument na kieleckiej Kadzielni w 2018 roku, na mocy ustawy dekomunizacyjnej, został pozbawiony komunistycznych symboli, w tym m.in. radzieckich gwiazd, odznaki Krzyża Grunwaldu oraz inskrypcji zdobiącej niegdyś pomnik. 

GALERIA

CZYTAJ DALEJ

0.070 ms