Podczas ostatnich dwóch sesji absolutoryjnych prezydent Bogdan Wenta nie otrzymał wotum zaufania. Dziś (24 czerwca) gremium postanowiło jednak dać mu kolejną szansę. Głosowanie poprzedziło zdjęcie z porządku obrad wniosku o referendum oraz pięciogodzinna, burzliwa dyskusja.
Debatę dotyczącą ostatniego roku funkcjonowania Kielc rozpoczęli mieszkańcy. Pani Inez Romaniec-Clark odniosła się przede wszystkim do sposobu działania lokalnych instytucji kultury oraz bogatego programu wydarzeń zaplanowanych na lato. Z kolei pani Anna Mikołajczyk wyraziła m.in. swoje zadowolenie z powołania rzecznika praw społecznych.
W dyskusji wziął również udział pan Paweł Jańczyk, który pozytywnie skomentował fakt wprowadzenia programu in-vitro. Głos zabrał także pan Wojciech Raczyński, który podkreślił, że Bogdan Wenta jako jedyny zajął się remontem ul. Czachowskiego.
- Prosiliśmy o nią dwadzieścia lat. Na spotkaniu u prezydenta byliśmy tylko raz, niedługo potem przyjechał do nas i obiecał, że będziemy mieli ulicę i tak się stało. Do tej pory zawsze słyszeliśmy „nie da się”. Prezydent Bogdan Wenta to pierwsza osoba, która pochyliła się nad naszą malutką społecznością – mówił.
Następnie głos zabrali radni. Każdy z nich miał dziesięć minut na wyrażenie swojego zdania na temat prezydentury Bogdana Wenty. Wśród wypowiedzi pojawiły się zarówno głosy poparcia, jak i krytyki.
- Do pozytywnych kwestii z pewnością można zaliczyć inwestycje takie jak CK technik, GUS, PKS czy budowę ulic Witosa oraz Zagnańskiej. Jednak żaden z tych projektów nie był dziełem prezydenta tylko kontynuacją rozpoczętych wcześniej działań – mówił Marcin Stępniewski z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości.
– Do negatywnych aspektów prezydentury Bogdana Wenty należy przede wszystkim zadłużenie miasta, które zwiększyło się o dwieście dwanaście milionów złotych, zmniejszające się kwoty na inwestycje i tereny inwestycyjne, fatalny stan dróg oraz brak konkretnej wizji rozwoju. Kolejną bolączką Kielc jest demografia – notujemy spadek o ponad cztery tysiące mieszkańców w zaledwie dwa lata. To znaczy, że codziennie z naszego miasta wyjeżdża na stałe aż sześć osób. Pan Bogdan Wenta jest najgorszym prezydentem Kielc w ostatnim trzydziestoleciu – stwierdził.
- W zeszłym roku udało nam się przyjąć bon żłobkowy, rozdysponowaliśmy też rekordową kwotę w budżecie obywatelskim, pojawiło się również wiele nowych działań związanych z zielenią i ochroną środowiska – wymieniał Michał Braun z klubu radnych Koalicji Obywatelskiej. - Oczywiście jest wiele spraw, o które wciąż musimy walczyć - rozpadła się rada kobiet, z kolei młodzieżowa rada miasta odbyła tylko trzy spotkania. Pojawił się ogromny problem ze śmieciami, a decyzje podejmowane w sprawie MOPRu były nieodpowiednie – dodał.
Na temat działalności prezydenta wypowiedziała się również Joanna Litwin z klubu radnych Projekt Wspólne Kielce.
- Bogdan Wenta to człowiek znany i poważany nie tylko na arenie międzynarodowej, ale również lokalnej. Cieszą mnie głosy kielczan, którzy widzą ciężką pracę prezydenta i jego gabinetu. Niestety, cały 2020 rok wypełniła pandemia. Mimo to w mieście zostało uruchomionych wiele pakietów i inicjatyw, które miały zwiększyć bezpieczeństwo kielczan. Udało się też zakończyć i zrealizować wiele ważnych inwestycji oraz projektów. Oceniam pracę prezydenta jako dobrą – stwierdziła.
Głos zabrał także Kamil Suchański, przewodniczący klubu Bezpartyjni i Niezależni. - Nie można wszystkich złych decyzji tłumaczyć pandemią. To był wielki test, niektórych sytuacja już na wstępie przerosła, w tej grupie był też prezydent Bogdan Wenta – powiedział.
Piotr Kisiel stwierdził jednak, że nie warto krytykować dla samej krytyki. - Wspomniany rok nie był łatwy i ta decyzja również do łatwych nie należy – powiedział.
Finalnie, za udzieleniem wotum zaufania opowiedziało się 17 radnych, przeciwko byli wszyscy radni z klubu Bezpartyjnych i Niezależnych (Maciej Bursztein, Katarzyna Suchańska, Kamil Suchański i Joanna Winiarska). – Dziękuję za zaufanie – powiedział prezydent Bogdan Wenta.