Trwa budowa Świętokrzyskiego Kampusu Laboratoryjnego Głównego Urzędu Miar. Prace odbywają się głównie wewnątrz budynków, gdzie rozpoczęły się pierwsze testy. Wiemy także, kiedy do Kielc przywieziony zostanie jeden z najdokładniejszych zegarów w Polsce.
– Ostatnie miesiące to przede wszystkim prace wykończeniowe wewnątrz budynków związane z malowaniem, montażem podłóg i kładzeniem instalacji elektrycznej oraz sanitarnej. Trwa okres zimowy i niektóre były przerywane ze względu na ujemne temperatury. To m.in. montaż elewacji i działania związane z zagospodarowaniem terenu – tłumaczy Piotr Ziółkowski, dyrektor generalny Głównego Urzędu Miar.
Prowadzone są także prace specjalistyczne, m.in. w laboratorium termometrii. Tam wykonano pierwsze laboratorium ekranowane i odbyły się pomiary. Zostały one ocenione pozytywnie. Cały czas prowadzone są również postępowania na zakup aparatury.
– Te najtrudniejsze już ogłosiliśmy i rozstrzygnęliśmy. Planujemy zakończenie prac na koniec października. Wykonawca zapewnia, że ten termin nie jest zagrożony – dodaje nasz rozmóca.
Przypomnijmy, że w połowie 2022 roku na placu budowy dochodziło do napięć między inwestorem a wykonawcą, który domagał się wyższego wynagrodzenia. Ostatecznie doszło do porozumienia, choć sprawa dotycząca zapłaty za realizację przedsięwzięcia trafiła do sądu.
– Mam nadzieję, że temat zakończy się w ciągu dwóch, trzech miesięcy ugodą sądową – zapewnia Piotr Ziółkowski.
Tymczasem, do Kielc mają trafić m.in. najnowocześniejsze, ultra dokładne zegary.
– Fontanna cezowa zostanie przetransportowana do nas z Poznania. Planujemy to zrobić na koniec tego roku lub na początku 2024 roku. Wcześniej, bo w listopadzie, do kampusu trafi maser wodorowy. Najpierw musimy bowiem ustabilizować warunki w laboratoriach – wyjaśnia.
Rozpoczęcie działalności kampusu zaplanowano na 1 stycznia 2024 roku.