Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
FB Marcin Stępniewski
FB Marcin Stępniewski
FB Marcin Stępniewski
Burza wokół zakupu auta za 220 tys. przez prezesa PGO
Weronika Karyś
2021 października 14, 12:29

Blisko tydzień temu media obiegła informacja o zakupie „samochodu klasy premium” marki Volvo przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami w Kielcach. Auto kosztowało 220 tysięcy złotych i wzbudziło niemałe emocje zarówno wśród radnych, jak i mieszkańców. Temat był kontynuowany na dzisiejszej (14 października) sesji rady miasta.

Dyskutowano około dwie godziny, a sprawę tłumaczył sam prezes PGO, Mirosław Banach. Według niego spółka nie mogła nabyć auta inaczej niż w trybie przetargowym. Ofertę złożyła tylko jedna firma, więc wyboru nie było. Jednocześnie poinformował, że prezydent nie został powiadomiony o tej sytuacji, za co publicznie przeprosił. To jednak nie uspokoiło kieleckich radnych.

– Na taki zwykły samochód mieszkaniec Kielc oszczędzający tysiąc złotych miesięcznie odkładałby pieniądze przez ponad osiemnaście lat. Sprawa bulwersuje, ponieważ od początku kadencji prezydent Bogdan Wenta cyklicznie mówi o konieczności podniesienia opłat za "śmieci" w Kielcach ze względu na brak zbilansowania się całego systemu gospodarowania odpadami. Dotychczas samochodem służbowym w spółce była siedmioletnia Skoda Superb, czyli również samochód w klasie premium, ale takie auto jest już niewystarczające do wożenia prezesa. Zaskakuje mnie przyzwolenie na takie działanie – stwierdził Marcin Stępniewski.

Radny zaznaczył również, że ofert nie mogło być więcej gdyż opis znajdujący się w specyfikacji zamówienia dokładnie wskazywał na to, jakie ma być to auto, co jest niezgodne z przepisami prawa. Opis powinien być bowiem szczegółowy, ale jednocześnie na tyle uniwersalny, by więcej firm mogło złożyć swoje propozycje.

Maciej Bursztein podkreślał z kolei, że samochód mógłby być co najmniej 50 tysięcy tańszy, a sam prezes powinien podać się do dymisji.

– Pan Banach zostanie wezwany do pisemnych wyjaśnień. Prezydent musi tą sprawę dokładnie przeanalizować, wówczas podejmie decyzję czy i w jaki sposób pana prezesa ukarać – poinformował  sekretarz miasta, Szczepan Skorupski.

Jednocześnie zdradził, że 11 października prezydent Bogdan Wenta odbył rozmowę dyscyplinującą z prezesem i podjęto decyzję, że poprzednie auto (skoda) zostanie wystawione na sprzedaż, z której miasto może zyskać ok. 50 tysięcy złotych.

CZYTAJ DALEJ

0.063 ms