Article Object
(
[config:Article:private] => Array
(
)
[id] => 18512
[article_title] => Wspomnienia z urzędu
[post_introtxt] => W czasach PRL, gdy Polskę z Watykanem nie łączyła umowa zwana konkordatem, młoda para musiała zawrzeć ślub osobno w urzędzie stanu cywilnego i w kościele. Zofia Makara w Sobkowie przez około 35 lat poprowadziła około 2 tysiące takich uroczystości o charakterze formalnym. Kobieta zachowywała pamiątkowe fotografie ślubne, które stały się punktem wyjścia do nostalgicznych opowieści małżeństw. Jak zmienili się ci nowożeńcy sprzed lat? O tym przekonamy się oglądając wystawę pt. „Wszystkie śluby mojej mamy” w Dworku Laszczyków.
[post_content] => Fotografiom wnikliwiej przyjrzała się fotoreporterka Grażyna Makara, córka pani Zofii. Postanowiła odnaleźć pary, którym ślubu cywilnego udzieliła jej mama. Zarchiwizowane zdjęcia są opisane, dzięki czemu fotoreporterka była w stanie dotrzeć do poszczególnych rodzin, zrobić im nowe zdjęcia i zapytać, jak potoczyło się to małżeńskie życie.
„Dzień dobry, nazywam się Grażyna Makara, jestem córką pani Zofii Makary, która państwu udzieliła ślubu w Urzędzie Stanu Cywilnego w Sobkowie” - takimi słowami autorka witała uczestników projektu, dzięki któremu powstała wystawa w Dworku Laszczyków. Fotoreporterka zestawiła współczesność z rzeczywistością sprzed 20, 30 lat. - Na tych starych zdjęciach urzędowych widać, że ludzie nie byli przyzwyczajeni do aparatu fotograficznego. Widać, że są skrępowani, a sytuacja jest podniosła, niecodzienna. Na współczesnych zdjęciach widać zupełnie inną epokę. Tych ludzi fotografowałam w ich domach. Widać po nich, że są ze sobą od wielu lat. Zdjęcia sporo mówią o ludziach i o tym jak potoczyło się ich życie – opowiada Grażyna Makara. Pytamy, jak potoczyło się życie tych ludzi? - Projekt jest bardzo optymistyczny. Niesie ze sobą dużo dobrych wspomnień, sprawia dużo radości. Tak też opisuje wszystko to, co zobaczyłam – odpowiada autorka zdjęć pozostawiając pole do popisu dla wyobraźni. Grażyna Makara próbując nawiązać kontakt z małżeństwami spotkała cztery wdowy, czterech wdowców i tylko jedną osobę, której związek się rozpadł.
- W tej chwili do tych ślubów odnoszę się z dużym sentymentem – mówi emerytowana urzędniczka z Sobkowa Zofia Makara. - Te uroczystości w latach siedemdziesiątych miały inny klimat, inny w osiemdziesiątych. Wtedy tych ślubów w urzędzie było dużo. Mniej już w latach dziewięćdziesiątych. Obudziły się wspomnienia. Wywodzę się ze środowiska wiejskiego, więc udzieliłam ślubów cywilnych wielu znajomym. Byłam niezwykle zaskoczona i poruszona, gdy zobaczyłam jak moja córka przedstawiła to wszystko na zdjęciach – opowiada.
Wystawa fotograficzna pozostanie w Dworku Laszczyków do 6 czerwca.
[post_create] => 2017-04-26 23:00:39
[post_publish] => 2017-04-26 21:00:39
[post_autor] => 52
[post_img] => 30b1f00933518b65f5b9231c493dd174_XL
[post_img_autor] =>
[post_status] => 1
[sound_avatar] =>
[gallery_mode] => 1
[article_gallery_status] => 0
[article_view] => 2012
[post_featured_main] =>
[post_featured_category] =>
[post_img_credits] =>
[article_flag] =>
[article_label] =>
[article_alias] => wspomnienia-z-urzedu-18512
[article_lektor] =>
[article_qr] => iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAiYAAAImAQMAAABdANMFAAAABlBMVEX///8AAABVwtN+AAAACXBIWXMAAA7EAAAOxAGVKw4bAAADoklEQVR4nO2aS66sMAxEI7EAlsTWWRILQMq9iV126ObqvRFhcGpA88vpSWxVKpSCEEIIIYQQQuil2qqrbMfiZ2Vtl7qny7PkK7UeUKDMptjlUvtZ3Us7rGc7NF48qLXda5fjMChQZlLapD7yZc17u2xP29iB4qUBBcprKE0+738P45mNPYv/GxQob6RYBdTUr98o6uNQoLyL0n8W69lmOkyHno4j/sO/QIHyEEVTXX7jX4fhP6BAmUkZeads8qr+3P7jt3uH6fhrLBQoMyhXR2GBWlEL7+u8NYIKmejvCoAC5WlKjLXJb36jo2ofIZ5bEjfRUKC8gCIzkfsaw9iA6jLLAAqU6RRtaUQFDJfGO+LfjgseCpSZlFJKAIJSPC8eX17P7zMoUGZS+r31DA+SLby3dTfM6ugCfK79oEB5nBKrO+3JuTn2PTm9nJt11sf3AgXKdEo4CgvZtNhzsteHTf5Nqcb9ig8KlEcplqXlzM7pnSPi3pqhMRQosykWQJw2LHmXUGJRGKfQ+Nt5QIHyNKXpY7EnEx2Nuz9VLdwBoECZQPHNjTgzCRDLPncoegUKlPmUwWDUtMk1TIe/5G1d9z6dBxQoz1O2uJfD2pk16Zz3e8m9Dh2gQJlJcdTNB5NxFh/zKK045VCgQJlIGWd77sktYy04oGjytzegQJlOaaouRRb14p+115EO5a+0AgqUJyntgSUT/Szitq6SO3b7kA2rPqBAmUmxTQs98DLI1V31zE1xW6TJBQqU6ZRTpqNor2MTz8ugaVNUfO88oECZQPEK8BYu3vB9hOGHZd9NXgcFyuOUIXtY6/U9n/IWstkr4kGBMp/SZCP8awe1cDfM2anHkO0+rYAC5UmKW+JSRv8cXtlHKMHY1cJv6wgKlMcpbjDWyC1UEP7d+uA8ziIeFCjTKVVT3rbj2k2lap6vVbXwLSrlJiWGAuVZiqFiU9lac/VYOP2zjMipyxtBgfIsRT7CnvaZHWVQvHGX6OhWDlCgvICSc7z1cT/0e9nW66mXde/LNUOB8jjlg7dHUFGtFuSVc2c5/ggKlKmUTVNdbngZDcY25BYyJ33EXqBAmU2xqaw8wqCH9t8Cmg+gQHkNpe+1yTAPCzsbFplbKQMKCpRXUar3bF/YZUZxGSA8FCjvoRz62sFrITYy1hoRnBzKh6BAmUHpP+48PjYysgxsPZgrPihQ5lPqZWb3y13DLCreApW8HQqU2RSEEEIIIYQQQi/SD+R6sP4h6dkJAAAAAElFTkSuQmCC
[article_description] => W czasach PRL, gdy Polskę z Watykanem nie łączyła umowa zwana konkordatem, młoda para musiała zawrzeć ślub osobno w urzędzie stanu cywilnego i w kościele. Zofia...
[article_keywords] =>
[article_live_status] => 0
[article_category_id] => 15
[gallery_extra] =>
[article_sponsored] => 0
[article_story] => 0
[category_id] => 15
[category_parent] => 0
[category_name] => KULTURA
[category_ico] => ico-7.svg
[category_status] => 1
[category_alias] => kultura-15
[article_category_template] => 2
[article_category_sort] => 22
[article_category_description] =>
[article_category_keywords] =>
[article_category_mainmenu] => 1
[article_category_num] => 3403
[ article_video_id] =>
[article_video_article_id] =>
[article_video_video_id] =>
[article_videos_id] =>
[file] =>
[render] =>
[thumbnail] =>
[video_title] =>
[video_desc] =>
[video_status] =>
[video_create] =>
[video_views] =>
[video_featured_main] =>
[video_featured_category] =>
[video_host] =>
[article_audition_id] =>
[article_id] =>
[audition_sound_id] =>
[audition_id] =>
[audition_sound_file] =>
[audition_sound_title] =>
[audition_sound_desc] =>
[audition_sound_duration] =>
[audition_sound_img] =>
[audition_sound_created] =>
[audition_sound_view] =>
[audition_sound_status] =>
[audition_sound_publish] =>
[audition_sound_size] =>
[audition_sound_sort] =>
[audition_title] =>
[audition_desc] =>
[audition_autor_id] =>
[audition_img] =>
[audition_status] =>
[audition_alias] =>
[audition_sort] =>
)
W czasach PRL, gdy Polskę z Watykanem nie łączyła umowa zwana konkordatem, młoda para musiała zawrzeć ślub osobno w urzędzie stanu cywilnego i w kościele. Zofia Makara w Sobkowie przez około 35 lat poprowadziła około 2 tysiące takich uroczystości o charakterze formalnym. Kobieta zachowywała pamiątkowe fotografie ślubne, które stały się punktem wyjścia do nostalgicznych opowieści małżeństw. Jak zmienili się ci nowożeńcy sprzed lat? O tym przekonamy się oglądając wystawę pt. „Wszystkie śluby mojej mamy” w Dworku Laszczyków.
Fotografiom wnikliwiej przyjrzała się fotoreporterka Grażyna Makara, córka pani Zofii. Postanowiła odnaleźć pary, którym ślubu cywilnego udzieliła jej mama. Zarchiwizowane zdjęcia są opisane, dzięki czemu fotoreporterka była w stanie dotrzeć do poszczególnych rodzin, zrobić im nowe zdjęcia i zapytać, jak potoczyło się to małżeńskie życie.
„Dzień dobry, nazywam się Grażyna Makara, jestem córką pani Zofii Makary, która państwu udzieliła ślubu w Urzędzie Stanu Cywilnego w Sobkowie” - takimi słowami autorka witała uczestników projektu, dzięki któremu powstała wystawa w Dworku Laszczyków. Fotoreporterka zestawiła współczesność z rzeczywistością sprzed 20, 30 lat. - Na tych starych zdjęciach urzędowych widać, że ludzie nie byli przyzwyczajeni do aparatu fotograficznego. Widać, że są skrępowani, a sytuacja jest podniosła, niecodzienna. Na współczesnych zdjęciach widać zupełnie inną epokę. Tych ludzi fotografowałam w ich domach. Widać po nich, że są ze sobą od wielu lat. Zdjęcia sporo mówią o ludziach i o tym jak potoczyło się ich życie – opowiada Grażyna Makara. Pytamy, jak potoczyło się życie tych ludzi? - Projekt jest bardzo optymistyczny. Niesie ze sobą dużo dobrych wspomnień, sprawia dużo radości. Tak też opisuje wszystko to, co zobaczyłam – odpowiada autorka zdjęć pozostawiając pole do popisu dla wyobraźni. Grażyna Makara próbując nawiązać kontakt z małżeństwami spotkała cztery wdowy, czterech wdowców i tylko jedną osobę, której związek się rozpadł.
- W tej chwili do tych ślubów odnoszę się z dużym sentymentem – mówi emerytowana urzędniczka z Sobkowa Zofia Makara. - Te uroczystości w latach siedemdziesiątych miały inny klimat, inny w osiemdziesiątych. Wtedy tych ślubów w urzędzie było dużo. Mniej już w latach dziewięćdziesiątych. Obudziły się wspomnienia. Wywodzę się ze środowiska wiejskiego, więc udzieliłam ślubów cywilnych wielu znajomym. Byłam niezwykle zaskoczona i poruszona, gdy zobaczyłam jak moja córka przedstawiła to wszystko na zdjęciach – opowiada.
Wystawa fotograficzna pozostanie w Dworku Laszczyków do 6 czerwca.